Troje mieszkańców powiatu wieluńskiego zatrzymało pijanego kierowcę w m. Biała Parcela. Być może zapobiegli kolejnej tragedii na drodze. Akcja miała miejsce w piątek 24 kwietnia, około godziny 17:20. Kierujący samochodem mężczyzna miał ponad 2 promile.
Wieczorem, 24 kwietnia, policjanci z komisariatu w Osjakowie przejeżdżali przez m. Biała Parcela w gminie Wieluń. Zauważyli grupę osób sygnalizujących potrzebę interwencji. Okazało się, że to trójka mieszkańców powiatu wieluńskiego, która dopiero co uniemożliwiła dalszą jazdę pijanemu kierowcy. Za kierownicą osobowego Suzuki siedział nietrzeźwy 43-latek. Badanie alkomatem wykazało, że miał ponad 2 promile alkoholu w organizmie.
Czujni świadkowie, podczas podróży swoim samochodem, zwrócili uwagę na jadące przed nimi wężykiem auto. Kierowca miał ewidentnie problem z utrzymaniem toru jazdy. Od razu pomyśleli, że jest pijany, wyprzedzili go i zmusili do zatrzymania. Z wnętrza Suzuki buchnęła woń alkoholu, wobec czego zabrali kierowcy kluczyki i uniemożliwili mu dalszą jazdę.
Teraz 43-latek odpowie przed sądem. Grozi mu kara do 3 lat pozbawienia wolności, zakaz prowadzenia pojazdów i wysoka kara finansowa.
- Policjanci dziękują mieszkańcom za czujność i godną naśladowania obywatelską postawę. Zgodnie z obowiązującymi przepisami każdy ma prawo ująć osobę na gorącym uczynku popełnienia przestępstwa lub w pościgu podjętym bezpośrednio po popełnieniu przestępstwa – przypomina asp. sztab. Katarzyna Grela z wieluńskiej komendy policji.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Nic mu nie zrobią, dostanie sądowy zakaz prowadzenia samochodów i może wyrok w zawiasach. I nadal będzie jeździł. Jego matka nawet nie będzie wiedziała, że synek - alkoholik miał problemy z prawem. Tak się będzie działo, dopóki nie będą odbierać samochodów pijakom i nie będzie ogólnopolskiej bazy w internecie zawierającej nazwiska i adresy osób z zakazem prowadzenia. Istnienie takiej bazy daje możliwość informowania policji o tym, że sąsiad z zakazem wsiada za kółko.
Nic mu nie zrobią, dostanie sądowy zakaz prowadzenia samochodów i może wyrok w zawiasach. I nadal będzie jeździł. Jego matka nawet nie będzie wiedziała, że synek - alkoholik miał problemy z prawem. Tak się będzie działo, dopóki nie będą odbierać samochodów pijakom i nie będzie ogólnopolskiej bazy w internecie zawierającej nazwiska i adresy osób z zakazem prowadzenia. Istnienie takiej bazy daje możliwość informowania policji o tym, że sąsiad z zakazem wsiada za kółko.