Z przytupem i w oryginalnym stylu wróciło jedno z najbardziej wyczekiwanych wydarzeń w regionie – Dni Gminy Konopnica. Tegoroczna edycja przeniosła uczestników w czasie, prosto do realiów PRL, które odtworzyły z pasją lokalne sołectwa, koła gospodyń i stowarzyszenia. I choć tym razem właściwie był to jeden dzień świetnej zabawy, to trzeba przyznać, że impreza była przednia.
Na stadionie sportowym w Konopnicy stanęły klimatyczne stoiska. Pojawiła się stara Restauracyjka pod Ruczajem, bary mleczne, plakaty rodem z minionej epoki, klasyczne sprzęty, a nawet listy nieobsługiwanych klientów, nakazy i zakazy z tamtych lat… Całość dopełniły samochody i motocykle z czasów PRL-u oraz obecność lokalnych milicjantów, a także legendarnego „Misia”. A wszystko po to, by przypomnieć klimat dawnych lat i rozweselić mieszkańców oraz ich gości.
- Oprócz pracy ludzie potrzebują także rozrywki – zaznacza wójt gminy Konopnica Jacek Kurowski i dodaje, że impreza ma być okazją do zaprezentowania się z jak najlepszej strony stowarzyszeń, kół gospodyń z wszystkich sołectw.
I rzeczywiście, organizacje z terenu gminy Konopnica mają się czym chwalić. Przede wszystkim godne naśladowania jest ich pozytywne nastawienie i doskonała mobilizacja do działania, zawsze wtedy, kiedy jest taka potrzeba.
Członkowie Stowarzyszenia ”Wrońsko - Moja Mała Ojczyzna” przywlekli na swój stragan stary, klimatyczny kredens i wiele innych, mniejszych mebli i elementów rodem z PRL-u.
- Kto to to wniósł? – dopytuje reporter portalu kulisy.net
- Panowie przynieśli. Zresztą tak się składa, że mój mąż jest sołtysem, więc szybko zwołał ekipę. No i panowie nam to tu przytargali – mówi Maja Szerszeń z Wrońskiego stowarzyszenia.
Młodej kapusty z kopytkami i żeberkiem można było skosztować m.in. na stoisku Także tutaj serwowano PRL-owski gulasz z kaszą, pajdę chleba ze smalcem i ogórkiem oraz, co wydaje się oczywiste zestaw obowiązkowy, czyli „seta i galareta”…
- Mamy też WZ-tkę z przepisu z tamtych lat, a do tego kawka i zestaw obowiązkowy. A wystrój stoiska robiłyśmy, nawiązując do filmu „Miś” Stanisława Barei. I w tym stylu mamy całe stoisko – komentuje Sylwia Hadryś z Koła Gospodyń Wiejskich w Głuchowie.
Zespół Pieśni i Tańca Ziemi Konopnickiej zaprezentował kilka utworów z folklorystycznego repertuaru. Co podkreślają członkowie zespołu, a najgłośniej członkinie – to jedyny zespół tego typu w regionie, który nie tylko gra i śpiewa, ale jeszcze tańczy.
- A co było dla was najtrudniejsze dziś w trakcie występu?
- Najtrudniejsze to było nagłośnienie. Ponieważ mamy wspaniałą kapelę, mikrofon się odpinał i w ogóle, ale pokonałyśmy wszelkie trudności – zaznacza Jolanta Mitka, członkini zespołu.
- Gdzie nas proszą, tam jedziemy. Choćby już – wtrąca reklamowo Anna Krześniak z tego samego zespołu.
- Nasza kapela nie mogła się dziś dobrze pokazać, no bo to nagłośnienie nie dawało rady. A mamy co pokazać, naprawdę – zapewnia inna z członkiń grupy Urszula Torczyńska.
A w zespole jest już 26 osób. I jak podkreślają zgodnie panie – ekipa ciągle się powiększa i jest otwarta na nowych członków.
Oczywiście prócz wspomnianego zespołu swoje talenty zaprezentowali także inni mieszkańcy, w tym dzieci i młodzież. Na scenie i nie tylko (ale o tym za chwilę) prezentowana była muzyka dla każdego!
Gwiazdami wieczoru byli Andrzej Rybiński oraz energetyczny zespół Abba Classic, który porwał publiczność do tańca i wspólnej zabawy.
Pomiędzy występami gwiazd urządzono turniej sołecki. Drużyny wszystkich 13 sołectw wzięły udział w kilku wesołych konkurencjach. Emocji było sporo, a ostateczna klasyfikacja zdawała się nie mieć większego znaczenia.
W programie nie zabrakło także atrakcji dla najmłodszych – dmuchańców, animacji i licznych stoisk z słodkimi smakołykami, które cieszyły się sporym zainteresowaniem. Najodważniejsi mogli przejechać się na żywym kucyku, a nawet zafarbować ciekawymi kolorami włosy.
Tegoroczne święto gminy Konopnica przechodzi do historii jako bardzo udana impreza. Wspólna zabawa i sentymentalna podróż do przeszłości to był dobry sposób na jeszcze większą integrację mieszkańców.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze