Reklama

Dobrze się układa

Gmina Czarnożyły właśnie otrzymała informację o przyznaniu środków na modernizację drogi Kąty – Czarnożyły. W planach mają inwestycje nie tylko na tej szosie. Jak zapewnia Jerzy Łabęcki, przewodniczący rady gminy, samorządowcy nieustannie przygotowują się do pozyskiwania kolejnych pieniędzy zewnętrznych. Z szefem czarnożylskiej rady rozmawia Magdalena Lizurej

Magdalena Lizurej: Może się pan pochwalić sporym doświadczeniem samorządowym?
Jerzy Łabęcki: - Moją działalność w radzie gminy zacząłem w kadencji 2002 – 2006. W latach 2006-2010  nie pełniłem mandatu. Nie startowałem wtedy w wyborach z przyczyn prywatnych. W kadencji 2010-2014 wystartowałem ponownie. Podobnie w 2014 r. i 2018 r.. Jedną kadencję byłem zastępcą przewodniczącego, a teraz drugi raz pełnię funkcję przewodniczącego.
Wcześniej radni byli wybierani na cztery lata, teraz kadencja będzie po raz pierwszy trwała pięć lat. Pana zdaniem to dobra zmiana?
- Uważam, że tak. Lepiej można poznać ludzi, z którymi się pracuje oraz środowisko. 
W ciągu wielu lat  pracy samorządowej zauważył pan wiele zmian w porównaniu do początków tworzenia się samorządności?
- Widzę zmiany na lepsze. Dawniej samorząd działał tak samo, jak teraz, ale możliwości było mniej. Obecnie jest więcej szans na zdobycie dofinansowań na realizację ważnych i potrzebnych zadań.
 Ma pan wrażenie, że polityka partyjna coraz bardziej rządzi również samorządami?
- W naszej gminie większość radnych wywodzi się z PSL-u, są również  przedstawiciele innych ugrupowań, ale potrafimy się wszyscy porozumieć. Nie ma raczej takich przypadków, że ktoś chce coś na siłę więcej dla swojego okręgu załatwić.  Dogadujemy się.  Staramy się sprawy przedyskutować na komisjach, dojść do konsensusu, po to, żeby na sesji nie było żadnych konfliktów czy niepotrzebnych kłótni. Jestem zadowolony ze współpracy ze wszystkimi radnymi i panem wójtem.
Co ostatnio doprowadziło do najbardziej zagorzałej dyskusji?
- Najtrudniej jest osiągnąć kompromis w kwestiach inwestycji. Każdy chciałby, aby zadania były wykonywane na jego terenie. Zapewne każdy z radnych chce też pokazać swoim wyborcom, że potrafi dla swojego środowiska zdziałać więcej. Staramy się ustalać kolejność, Jeśli wykonujemy jakieś zadanie w jednej miejscowości, to potem robimy inwestycje w innej. Nie chcemy rozdrabniać środków na mniejsze zadania, dla poszczególnych sołectw, bo wtedy nie ma zbyt wielkiego efektu. 
Nie wyodrębniacie funduszu sołeckiego?
- Nie. Jest ogólny w gminie na potrzeby sołectw. Kiedyś była na ten temat dyskusja. Chyba dwie kadencje temu zastanawialiśmy się, czy tych pieniędzy nie rozdzielić między sołectwa, żeby sobie sami mieszkańcy dzielili i decydowali, co chcieliby zrobić. W trakcie rozmów  uznaliśmy, że to nie ma  sensu. To nie byłyby duże kwoty i w efekcie zadania byłyby niewielkie. Ogólny fundusz przeznaczamy, według potrzeb, w  kolejnych miejscowościach. Staramy się też pozyskiwać środki zewnętrzne, aby do tych zadań dokładać.
Jakie inwestycje uznałby pan za najważniejsze teraz?
- Mamy dochody na poziomie ok. 22 mln. z czego na inwestycje zapisaliśmy w budżecie na bieżący rok ok. 3,2 mln zł.  Podobnie  jak w innych gminach  najpilniejsze potrzeby to remonty dróg i budowa kanalizacji. Jeśli chodzi o kanalizację to mam na myśli Gromadzice, a potem Stawek. Tu w grę wchodzą duże środki. 
Gmina dostała pieniądze z Rządowego Funduszu Inwestycji Lokalnych, na co zostały przeznaczone?
- W  pierwszym rozdaniu  w roku ubiegłym trafiło do nas 500 tys. zł i rozdzieliliśmy tę kwotę na trzy zdania: 280 tys. zł na kanalizację Gromadzic, 150 tys. zł na remont drogi w Stawku, a 70 tys. na oświetlenie w Czarnożyłach, od boiska do cmentarza. W tym roku zrealizujemy drugi etap tego ostatniego zadania czyli  ul. Ogrodową w kierunku drogi krajowej nr 45 i na osiedlu  obok cmentarza.  Całość inwestycji to kwota 137 tys. zł.   W drugim rozdaniu na  ten rok otrzymaliśmy  1,5 mln zł  na dofinansowanie budowy kanalizacji sanitarnej w Gromadzicach i Stawku, budowę kolejnego zbiornika  na stacji uzdatniania wody i na budowę lub remont jednej z dróg gminnych, na które mamy przygotowane projekty.
Gmina Czarnożyły jest chyba jednym z liderów w powiecie, jeśli chodzi o stopień skanalizowania?
- To prawda. Kiedy zrealizujemy budowę kolektora w Gromadzicach i rozpoczniemy pierwszy etap budowy w Stawku, a stanie się to w tym roku,  będziemy mogli powiedzieć, że w ponad  90 proc. gmina jest skanalizowana. Zostaną Działy. Nasza oczyszczalnia przeszła niedawno modernizację i jest w stanie przyjąć ścieki z całego  terenu naszej gminy. 
Które drogi będą w najbliższym czasie remontowane?
- Staramy się przygotować jak najwięcej dokumentacji, bo licząc na środki zewnętrzne, trzeba dysponować projektami, aby o pieniądze aplikować. Planujemy wykonać projekt na drogę w Belcowie, a także na budowę drogi na osiedlu mieszkaniowym w Stawie oraz na przebudowę drogi z Raczyna w kierunku stacji PKP Wieluń,  Przygotowujemy się do przebudowy drogi w Wydrzynie, na Kolonii, ale wiąże się to z wykupem działek. Są to kwoty rzędu 40 tys. zł. 
Czeka nas przebudowa odcinka drogi Gromadzice-Niemierzyn, zakładamy, że będzie kosztowało to w granicach 600 tys. zł. Myślimy o drodze w Łagiewnikach w kierunku Wielunia, to  tzw. trakt kaliski.  Kończymy przebudowę drogi w Leniszkach, jesteśmy już na ostatnim, trzecim etapie. To jest droga powiatowa, więc zadanie realizujemy wspólnie z powiatem. Ta inwestycja w maju powinna się zakończyć, bo pozostało tylko wykonanie nakładki asfaltowej. Dzięki dofinansowaniu z  Funduszu Dróg Samorządowych będziemy modernizować drogę  Czarnożyły -  Kąty.
Gmina zabiega o remont drogi krajowej. Macie jakieś informacje w tym temacie?
- Swego czasu było spotkanie m.in. był na nim obecny pan poseł Paweł Rychlik, przedstawiciel GDDKiA, dyr. Bogusław Orzeł. Mamy potwierdzenie, że remont będzie od Czarnożył do Złoczewa. Kiedy można spodziewać się symbolicznego wbicia szpadla, nie wiemy. W tej chwili wszystko jest w fazie projektowej. Ma powstać chodnik do końca Czarnożył, wzmocniona zostanie nawierzchnia, być może doczekamy się ścieżki rowerowej. Mamy nadzieję, że właściciel i projektant się do tego przychylą. Radni postulują, aby ścieżka rowerowa biegła od granic, w Emanuelinie, najlepiej do samego Wielunia. 
Póki co, Czarnożyły są chyba ostatnią gminą w powiecie, która płaci poniżej 10 zł za odbiór odpadów. Długo już się nie utrzymacie na tym piedestale. Mieszkańcy zdają sobie z tego sprawę?
- Do maja mamy obowiązującą umowę na zagospodarowanie odpadów komunalnych. Przygotowania do przetargu już się rozpoczęły. Kto i jakie oferty złoży, niedługo zobaczymy. Mamy stosunkowo niską cenę, 9 zł za segregowane. Inne gminy już mają wysokie stawki. Obawiam się, że po przetargu ludzie będą niezbyt zadowoleni, bo te ceny muszą iść w górę. Zakładam, że kwota w stosunku do obecnej będzie wysoka. Pewnie to się odbije na wójcie i na radzie.  Nie unikniemy krytyki.
Bolączką wielu samorządów są wydatki na edukacje. Jesteście chlubnym wyjątkiem, czy też dokładacie miliony do subwencji oświatowej?
- Dopłacamy. Prawie 30 proc. naszego budżetu przeznaczamy na wydatki związane z oświatą. Subwencji oświatowej zakładaliśmy na ten rok. ok. 3,6 mln zł.  To będzie dużo za mało. Mamy na utrzymaniu trzy szkoły: w Łagiewnikach. Wydrzynie i Czarnożyłach.
Podstawówki w Wydrzynie i Łagiewnikach to małe placówki. Nie rozważaliście ich likwidacji?
- W tych dwóch szkołach funkcjonują klasy I-VI. Pozostali uczniowie, z klas VII-VIII, chodzą do Czarnożył. Taką wolę wyrazili też rodzice. Lepsze warunki są w Czarnożyłach, jeżeli chodzi o zaplecze sportowe. Myślę, że opór społeczny przeciw zamknięciu tych dwóch szkół byłby spory. Przede wszystkim dla mieszkańców to prestiż, jeśli mają u siebie placówkę. Taki pomysł, aby te szkoły skumulować w jedną był rozważany. Tym bardziej, że dysponujemy budynkiem po gimnazjum, a dowóz dzieci i tak się odbywa. Mielibyśmy duże oszczędności, jeśli chodzi o samo utrzymanie budynków. Stwierdziliśmy jednak, że będzie protest zarówno mieszkańców, jak i nauczycieli, bo pewnie w takim wypadku nie dla wszystkich znalazłyby się etaty. 
Co jeszcze mocno obciąża finanse gminy?
- Duża pozycja to wydatki na Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej. Zarówno na utrzymanie pracowników, ale przede wszystkim na zaspokojenie potrzeb beneficjentów. To też ok. 30 proc. wydatków. 
Czarnożyły sprzyjają młodym?
- Koło cmentarza powstało osiedle kilkunastu domków jednorodzinnych. Przejęliśmy od właścicieli działek teren pod drogę, którą na razie utwardziliśmy żużlem . Mamy projekt na jej budowę. Jeśli uda nam się pozyskać środki, to na pewno zrealizujemy te plany. Tak jak wspominałem wcześniej, jest tam wykonywane oświetlenie. W krótkim okresie zadbaliśmy o potrzeby mieszkańców tego kawałka naszej gminy. Buduje się też wiele nowych domów w różnych miejscowościach, Opojowicach, Raczynie, Działach i innych. To, że dbamy o infrastrukturę podstawową, taką jak kanalizacja, wodociągi czy oświetlenie oraz drogi sprawia, ze młodzi chętnie tutaj się osiedlają. 
Wspomniał pan, że pracujecie nad strategią rozwoju gminy?
- Tak. Poprosiliśmy mieszkańców o wypełnienie ankiet. Były anonimowe. Chcieliśmy wiedzieć, co nurtuje naszych mieszkańców i jakie są ich oczekiwania. Było też miejsce na część opisową. Dokument jest opracowywany i na pewno uwagi obywateli wpłyną na kształt gminy.
A co w wypełnionych ankietach szczególnie przykuło pana uwagę?
- Kilka osób wskazało, że ich zdaniem na skrzyżowaniu drogi nr 45 z drogą na Leniszki i do Łagiewnik powinno zostać wybudowane rondo. Zgadzam się z tym. Według mnie nie tylko poprawiłoby się bezpieczeństwo, ale estetyka i ogólny wygląd Czarnożył.

Magdalena Lizurej
[email protected]
 

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości