Do dużego pożaru doszło w środowe przedpołudnie, 22 maja w Kiełczygłówku w powiecie pajęczańskim. Paliły się tam dwa budynki gospodarcze, a także przyległy garaż. Na szczęście nikomu nic się nie stało.
Informacja wpłynęła do służb przed godziną 10. Po dojeździe na miejsce strażacy zastali rozwinięty pożar dwóch budynków gospodarczych, a także garażu, który przylegał do jednego z nich. Na miejscu pracowało 25 strażaków z siedmiu jednostek (trzy JRG Pajęczno, dwie OSP Chorzew, po jednej OSP Kiełczygłów oraz OSP Siemkowice).
- Jeden budynek spalił się doszczętnie, drugi częściowo, podobnie jak garaż. Spłonęło też wyposażenie obiektów, czyli głównie suszone drewno, a także przyczepa samochodowa - informuje st. kpt. Kamil Bieś, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Pajęcznie.
Reklama
Na miejscu panowało silne zadymienie, dlatego strażacy pracowali w aparatach ochronnych dróg oddechowych. Akcja gaśnicza trwała blisko trzy godziny. Na ten moment nie wiadomo, jaka była oficjalna przyczyna pożaru. Nieoficjalnie mówi się, że doszło tam do zaprószenia ognia. Nikomu na szczęście nic się nie stało.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze