Kolejka, dmuchańce, gry i zabawy, konkursy, tańce, latające balony z wodą, dokuczliwy Dale i mnóstwo śmiechu. Na scenie młodzi muzycy i wokaliści, a także rodzice jako aktorzy w specjalnym spektaklu dla dzieciaków. Tak świętowano Dzień Rodziny w Raciszynie. A wszystko przy pięknej pogodzie i w towarzystwie swojskich smakołyków.
Zabawę poprowadzili energiczni animatorzy z grupy Rytmiks. A było to nie lada wyzwanie, bo niektórych aż korciło, żeby nabroić. Prym nieposłuszeństwa wiódł „wiewiórek” Dale, ale i z nim doskonale poradziła sobie szefowa grupy.
- Mamy wspaniałą imprezę dla rodziny, otwartą dla wszystkich. To świetna okazja do wspólnego spędzenia czasu i spotkania się całych rodzin, nie tylko mam z dziećmi - mówi Sylwia Nowicka, wicedyrektor ZSP w Raciszynie ze Szkołą Filialną w Kolonii Lisowice.
- Możemy się zintegrować, dokładniej poznać, pogościć się, poopowiadać – dodaje.
Najmłodsi dali popis talentów wokalnych i muzycznych. Rodzice nie pozostali dłużni dzieciakom i z wielkim zapałem zaprezentowali wyjątkowe, bajkowe przedstawienie. Morał z tej bajki jest równie godny uwagi: Warto czytać książki, bo przenoszą nas do niezwykłego świata przygód i marzeń.
- My będziemy występować, a dzieci będą nas ratować. Na pewno podołają zadaniu – ujawnia sedno spektaklu Ewa Bociąga, mama trójki chłopców: Marcina, Bartosza i Rafała, a jednocześnie nauczycielka ze szkoły w Raciszynie.
Nie zabrakło też atrakcji kulinarnych. Były słodkości, lody, wata cukrowa, popcorn, lemoniada i coś bardziej konkretnego na ząb. Goście posilić się mogli hot dogami, kiełbasą z grilla czy pajdą chleba ze swojskim smalcem i ogórkiem kiszonym.
- Nasi rodzice upiekli przepyszne ciasta. Mamy też kolorowe lemoniady oraz napoje na gorąco i na zimno. Są też żelki, kiełbaski i przekąski. Wszystko dzisiaj jest dla naszych dzieci i wszystko za darmo – opowiada z uśmiechem Dagmara Jędrysiak z rady rodziców.
Lidia Środa, prezes Stowarzyszenia na Rzecz Rozwoju Wsi Raciszyn, prezentuje stoisko z hot dogami i domowymi przysmakami.
- Smalec jest domowy, ogóreczki również, a parówki tak pokaźne, że nam się nie chcą mieścić w bułkach – z przymrużeniem oka dokonuje prezentacji Lidia Środa.
- Pogoda dopisała, goście i humory też. Będzie świetna zabawa – dodaje prezeska.
Coroczny festyn rodzinny w Raciszynie (gm. Działoszyn) cieszy się ogromną popularnością. Frekwencja dopisała także tym razem. Sołectwo Raciszyn i Stowarzyszenie Na Rzecz Rozwoju Wsi Raciszyn zadbały o moc atrakcji dla młodszych i starszych gości. Organizatorzy mogli liczyć na wsparcie niezawodnych sponsorów i partnerów. Wśród nich m.in. Urząd Miasta i Gminy Działoszyn, Starostwo Powiatowe w Pajęcznie, WKG Raciszyn, Nadwarciański Bank Spółdzielczy w Działoszynie, żelkowa firma Gusto i masarnia „U Kazia” z Trębaczewa.
- To dzięki radzie rodziców i sponsorom ta impreza jest taka świetna – podkreśla Zbigniew Fleran, sołtys wsi Raciszyn.
- Bardzo się cieszymy, że dopisali też znakomici goście: burmistrz i wiceburmistrz Działoszyna, starosta pajęczański, prezesi WKG i banku, przewodniczący Rady Gminy Działoszyn, przedstawicielka firmy Gusto oraz nasi niezawodni strażacy, którzy zapewniają nam bezpieczeństwo – dodaje Sylwia Nowicka.
Najlepszą recenzję dla festynu w Raciszynie wystawiają jednak sami uczestnicy.
- Bardzo fajnie tu jest. Jak zawsze, bo to przecież nasza szkoła – woła z daleka roześmiana i roztańczona Julia Wojtasińska z Kiedosów.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze