Wiejskie festyny od dawna przyciągają swoją uwagę lokalnych mieszkańców. Z biegiem lat zmieniła się idea organizowania takich imprez. Obecnie często te wydarzenia połączone są ze zbiórką na rzecz leczenia konkretnej osoby. W minioną niedzielę w miejscowości Brzoza miał miejsce festyn, na którym zbierane były środki dla Mateusza Węgrzyckiego, 24-latka chorującego na nowotwór mózgu.
W niedzielę, 6 lipca, miał miejsce festyn rodzinny w Brzozie koło Białej. Było to wydarzenie o charakterze charytatywnym. Organizatorami było sołectwo, Ochotnicza Straż Pożarna oraz Koło Gospodyń Wiejskich w Brzozie.
Na uczestników czekało mnóstwo atrakcji. Zgromadzeni obejrzeli występy artystyczne młodzieży z Gminnego Ośrodka Kultury i Sportu w Białej.
Chwilę przed tym nastąpiło losowanie cegiełek, z których dochód przeznaczony był na rzecz Ochotniczej Straży Pożarnej.
O godzinie 16 rozegrano mecz siatkówki kawalerowie kontra żonaci. Zawodnicy stanu wolnego rozgromili zaobrączkowanych 3:0. Jednak najważniejsza była dobra zabawa, więc nikt nie przejmował się wynikiem meczu. Tuż po nim odbył się pokaz Młodzieżowych i Dziecięcych Drużyn Pożarniczych oraz Ochotniczej Straży Pożarnej z Brzozy.
Tradycją już jest, że na festynach i imprezach plenerowych ma miejsce piana party, na którą najbardziej czekają najmłodsi. Tak było i tym razem, zwłaszcza, że wysokie temperatury sprzyjały takiej zabawie.
Jednym ze współorganizatorów festynu było Koło Gospodyń Wiejskich z Brzozy. Swoimi odczuciami zarówno z przygotowań, jak i samego festynu podzieliła się Marta Senenko, członkini w.w. KGW.
- Już na etapie przygotowań czuliśmy, że wspólny wysiłek całego zespołu ma realny wpływ na stworzenie przestrzeni, w której dzieci, rodzice i dziadkowie będą mogli spędzić czas w radosnej atmosferze – mówiła Marta Senenko.
Dodaje, że szczególną satysfakcję przyniosło jej obserwowanie uśmiechów uczestników, dzieci i dorosłych, którzy z zaangażowaniem brali udział w grach i animacjach.
Ten festyn pokazał jak ważne i potrzebne są takie inicjatywy, które nie tylko łączą pokolenia, ale wspierają szczytne cele.
Kwota zebrana ze sprzedaży ciast, ponad 4000 zł, zasiliła konto fundacji siepomaga.pl, na której prowadzona jest zbiórka na leczenie 24-letniego Mateusza Węgrzyckiego chorującego na nowotwór mózgu.
Około godziny 18.30 rozpoczęła się pierwsza część koncertu zespołu Black Hour. Gdy zabrzmiały dźwięki gitary i znanych piosenek, ludzie licznie podeszli bliżej sceny. Wspólnie z grupą śpiewali refreny m.in. „Białej armii” Bajmu czy „Tacy sami” Lady Punk.
W przerwie ich występu nastąpiło losowanie głównej nagrody w loterii fantowej jaką był przelot helikopterem nad Wieluniem.
W drugiej części swojego występu młodzi wokaliści wykonali piosenki, o które prosiła widownia.
- Dziękujemy organizatorom za zaproszenie, a uczestnikom za wspólne chwile, śpiew oraz taniec. Jesteśmy wdzięczni za okazane ogromne serce w czasie zbiórki. To dla nas zaszczyt być częścią tak ważnych i pięknych inicjatyw – powiedział Wiktor Sztandera, grający w zespole Black Hour na perkusji.
Po ich koncercie zabawa trwała nadal, a teren festyn zamienił się w plenerową dyskotekę. W rytmie znanych hitów tańczyli wszyscy, zarówno młodzież, jak i starsi. Impreza trwała do późnych godzin nocnych.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze