Z wicestarostą powiatu wieluńskiego, Krzysztofem Dziubą, o konflikcie z burmistrzem Wielunia oraz sprawach ważnych dla regionu rozmawia Antoni Zych
Zacznijmy od sprawy sądowej powiat-gmina, czy temat można uznać za zamknięty?
Wygląda na to, że tak, gmina nie wniosła opłaty za apelację i sprawa zakończyła się na tym co orzekł sąd pierwszej instancji czyli całkowitym oddaleniem żądań gminy.
Jest Pan zadowolony z takiego obrotu sprawy?
Trudno być zadowolony jeśli z pieniędzy mieszkańców gminy, a więc również moich, ponad 200 tysięcy zostało wydanych na opłaty sądowe i kancelarię adwokacką, zamiast na przykład na doposażenie szkół czy przedszkoli. Spodziewałem się, że taki będzie wyrok, nie było żadnych podstaw do wysuwanych przez burmistrza żądań. Wielokrotnie o tym mówiłem, że tej sprawy nie musiało być, mimo braku jakichkolwiek zobowiązań powiatu wobec gminy, co potwierdził sąd, żeby uniknąć tej sprawy, proponowaliśmy inne rozwiązania, niestety zostały odrzucone. Od początku do końca tej sprawy w działaniach ze strony gminy mogliśmy obserwować brak logiki i konsekwencji, o czym również powiedział sąd w uzasadnieniu wyroku, nawet ostateczny brak apelacji jest nielogiczny w obliczu tego co wcześniej mówił burmistrz.
Czyli według Pana burmistrz Okrasa powinien doprowadzić do apelacji?
Według mnie ta sprawa w ogóle nie powinna trafić do sąd i dobrze, że już się skończyła bo nie naraża to mieszkańców na kolejne koszty dla sądów i kancelarii. Ale jeśli mówimy już o apelacji w kontekście wypowiedzi burmistrza Okrasy, to widać brak logiki w działaniu. Na początku twierdził, że ma opinie prawne, które wskazują na duże szanse powodzenia w sądzie, po miażdżącym dla niego wyroku sądu w Sieradzu, twierdził, że został przez sąd oszukany, a następnie nie dokonał opłaty za apelacje. Z szumnych zapowiedzi wielkiego medialnego procesu i wielkiego zwycięstwa Pawła Okrasy nad wicestarostą Dziubą pozostał tylko niesmak dużych środków wydanych przez gminę na to całe przedstawienie.
Możemy się spodziewać, że to nie koniec walki na linii Dziuba-Okrasa i zmierzycie się w nadchodzących wyborach samorządowych?
Ja żadnej walki nie prowadzę, staram się zawsze pracować dla dobra mieszkańców, tak odczytuje moją misje, którą powierzyli mi w 2018 roku mieszkańcy powiatu oraz radni. Na pewno nie jest tajemnicą, że nie jestem zadowolony jako mieszkaniec z działań, a precyzyjniej z braku dobrych działań burmistrza Okrasy. Z perspektywy czasu żałuję, że w 2014 byłem zaangażowany w jego kampanię wyborczą, już też publicznie przepraszałem wszystkich, których namówiłem wtedy, żeby na niego zagłosowali. Czuje się przez niego oszukany, bo nie realizuje tego o czym wtedy mówił. Wracając do pytania, nie wiem jakie plany ma Pan Okrasa, może będzie chciał wystartować do rady powiatu i wtedy będziemy rywalizować, mam nadzieję na merytoryczne argumenty.
Miałem raczej na myśli, że powalczycie o fotel burmistrza, takie również słychać głosy, że będzie pan jednym z kandydatów.
Fotel burmistrza Wielunia jest bardzo niebezpieczny, zmienia ludzi, którzy w nim zasiadają, takiej zmiany wolałbym uniknąć. A na poważnie to do wyborów samorządowych jest jeszcze trochę czasu, zobaczymy co ten czas przyniesie. W tej chwili skupiam się na bieżącej pracy powiatu oraz wsparciu dla posła Pawła Rychlika w wyborach parlamentarnych. Mając doświadczenie tej kadencji i tego jak wiele wspólnie zrobiliśmy, wiem, że ziemia wieluńska potrzebuje dalej posła Rychlika.
Wiem, że jesteście panowie kolegami jeszcze z czasów szkolnych, ale czy nie uważa pan jednak, że wicestarosta nie powinien angażować się bezpośrednio w kampanię wyborczą kandydata do sejmu?
Wicestarosta powinien robić to co przynosi korzyść mieszkańcom powiatu. Bezwzględnie trzeba przyznać, że przedstawiciel w sejmie jest korzystny dla powiatu, nieobecni głosu nie mają. Do tego poseł Rychlik dał się poznać jako bardzo pracowity i skuteczny w swoich działaniach. Bywając z nim w sprawach powiatu w Warszawie, miałem okazję przekonać się jak dobre ma relacje z premierem Morawickim oraz wieloma ministrami rządu. Wiem, że bez niego nie było by tak wielu dobry inwestycji na drogach, w szpitalu czy obiektach sportowych. Będąc w sejmie może wykorzystywać okazję na pozyskanie środków dla regionu, ma informacje z pierwszej ręki. Mogę się dziwić tylko niektórym włodarzom gmin czy miasta, którzy nie chcą z tego korzystać. Moim zdaniem, poza wszelkim sporami i animozjami partyjnymi, mieszkańcy ziemi wieluńskiej powinni głosować na naszego jedynego przedstawiciele w sejmie jakim jest Paweł Rychlik, aby dalej mógł wspierać nasz rozwój. Wracając jeszcze do pytania, to oczywiście moje bezpośrednie zaangażowanie w kampanię wyborczą nie odbywa się kosztem spraw powiatu, wspieram posła w swoim wolnym czasie, poświęcając także urlop bo wiem, że warto mieć swojego posła.
Przechodząc już do spraw powiatowych, czy wyjaśniła się już sprawa zarządzania ośrodkiem w Gromadzicach i czy wiemy kto w nowym roku szkolnym będzie zarządzał placówką?
Obecnie placówką zarządza Pani Barbara Mazur, której zarząd powiatu powierzył takie obowiązki. W międzyczasie ogłosiliśmy konkurs na dyrektora ośrodka, jednak nie zgłosił się żaden kandydat. W związku z brakiem rozstrzygnięcia w konkursie jeszcze na sierpniowym posiedzeniu zarząd powiatu powierzy obowiązki osobie, która przez najbliższe miesiące będzie zarządzać ośrodkiem, a na wiosnę ponownie będziemy ogłaszać konkurs. Jesteśmy po rozmowach z kilkoma osobami, ale dopóki nie ma uchwały to nie chcę mówić o szczegółach.
Nowego dyrektora będzie miał za to Zespół Szkół nr 3 przy ulicy Sieradzkiej…
Tak, w tym przypadku ze względu na rezygnację obecnego dyrektora również ogłosiliśmy konkurs, a w jego wyniku wybrana została pani Ewa Oroń. Pani Oroń była do tej pory nauczycielem matematyki w tej szkole, a od 1 września będzie jej dyrektorem.
Wspominał pan wcześniej o wielu inwestycjach na drogach powiatowych, tej ostatniej na drodze z Wielunia do Mokrska, która polegała na wysypaniu kamieni chyba nie zaliczy pan do udanych?
Zastosowana technologia ma za zadanie wzmocnić tkankę drogi, szczególnie zapobiegać pęknięciom przez które zimą dostaje się woda, a zamarzając rozsadza asfalt. Dziś tą drogą jeździ się już normalnie, a w efekcie tych działań została zabezpieczona na kolejne kilka lat, jednak faktycznie sam proces inwestycji nie wyglądał najlepiej i był uciążliwy dla mieszkańców oraz uczestników ruchu. Zwróciliśmy na to uwagę wykonawcy. Powiat wieluński to ponad 360 km dróg powiatowych, w tej kadencji wykonaliśmy remonty na ponad 100 km, nie było w historii takiej ofensywy inwestycyjnej w powiecie, przy tej skali inwestycji zawsze zdarzą się jakieś słabsze momenty jak ten wspomniany przez pana redaktora.
Zostawmy już te drogi, przejdźmy do szpitala gdzie od grudnia stoi rezonans, ale ciągle tylko stoi, a nie wykonuje badania, na poprzedniej sesji zarzucał wam to radny Stępień były starosta. Kiedy sprzęt w końcu ruszy?
Faktycznie sprzęt przyjechał do nas w grudniu. Przypomnę, że sprzęt w raz całą pracownią, która przywieziona została w zewnętrznym module, otrzymaliśmy całkowicie za darmo z Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych. Na marginesie to jeden z tych namacalnych dowodów, że warto mieć posła Rychlika. Dość długo czekaliśmy na montaż i dokumentację techniczną, rezonans to silny magnes, który potrzebuje odpowiedniego zabezpieczenia. Następnie potrzebny był projekt i uzgodnienia m.in. ze strażą pożarną. Podczas tych prac okazało się, że musimy zmienić ocieplenie części starego budynku. Obecnie trwa wymiana ocieplenia, następnie odpowiednie służby dokonają odbiorów i w ciągu najbliższych tygodni sprzęt ruszy. Przywieźliśmy sprzęt już w grudniu ze świadomością, że będzie trzeba sporo poczekać na jego uruchomienie, jednak każdy miesiąc magazynowania kosztowałby na 30 tysięcy złotych. Dlatego lepiej żeby czekał na placu szpitala. W czasie kiedy starostą był pan Stępień szpital mógł tylko pomarzyć o takim sprzęcie. Nie rozumiem jego zachowania i złośliwość szczególnie wobec tak pozytywnych działań jak pozyskanie za darmo rezonansu.
Kończą się wakacje, czy udało się panu odpocząć?
Tegoroczne wakacje są bardzo pracowite, jest dużo konkursów, w których aplikujemy o spore środki na inwestycje. Dobre przygotowanie wniosków wymaga zaangażowania, więc nie bardzo było kiedy iść na urlop, udało mi się z rodziną wyrwać na długi sierpniowy weekend w Beskid Żywiecki. Serdecznie polecam szczególnie na wyjazdy z dzieciakami, góry i jeziora w jednym miejscu dają różnorodne możliwości wypoczynku. Był to krótki ale bardzo udany wyjazd. Teraz jak nieprzerwanie od 25 lat wybieram się na wieluńską pieszą pielgrzymkę do Częstochowy.
Po wakacjach rusza rok szkolny czy szkoły powiatu są gotowe?
Za nami rekrutacja, którą należy uznać za potwierdzenie wysokiej jakości kształcenia w naszych szkołach. Tym potwierdzeniem jest ogromna liczba uczniów spoza powiatu, dużo większa niż się spodziewaliśmy. Utworzyliśmy więcej oddziałów niż planowaliśmy. To oczywiście dodatkowe wyzwanie dla szkół. Mamy dobrych dyrektorów i zespoły zarządzające szkołami i jestem przekonany, że sobie poradzimy.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze