Reklama

II bal charytatywny Publicznego Przedszkola nr 4 w Wieluniu

Po raz drugi rada rodziców przy Publicznym Przedszkolu nr 4 z Oddziałami Integracyjnymi w Wieluniu zorganizowała bal, z którego dochód zostanie przeznaczony na potrzeby maluchów. Impreza odbyła się z soboty na niedzielę (10 na 11 lutego). Noc była bardzo udana, a parkiet cały czas pełny.

W ubiegłym roku rodzice przedszkolaków z PP nr 4 w Wieluniu podjęli działania, aby zebrać fundusze na integracyjny plac zabaw. Ostatecznie gros wydatków na ten cel ma zostać pokrytych dzięki rządowej dotacji. Specjalny program, dedykowany miejscom publicznym, które widzą potrzebę dostosowania pod kątem osób ze specjalnymi potrzebami, to efekt działań tutejszych rodziców. To oni zwrócili uwagę na realny problem.

Póki co jednak formalności i oczekiwanie na to, aż wieluński ratusz ogłosi przetarg na inwestycję, przeciągają się. Rodzice trzymają kciuki, aby zadanie zostało zrealizowane, tym bardziej, że już rok temu udało im się zgromadzić pieniądze na tzw. wkład własny.

Reklama

W międzyczasie na horyzoncie pojawiła się kolejna idea. Społeczność szkolna chce zagospodarować patio w centralnej części budynku. Miejsce obecnie jest niewykorzystane. Ten cel przyświeca im podczas tegorocznej imprezy.

- To dla nas wielka przyjemność, gościć naszych przyjaciół, bo myślę, że mogę już tak o nich mówić, na drugim balu charytatywnym zorganizowanym przez radę rodziców – mówiła Justyna Godszling-Graczyk.

- To jest właściwie pomysł dyrekcji, aby powstało miejsc dla maluszków, dla trzylatków, które po raz pierwszy przychodzą do przedszkola i boją się jeszcze wyjść na spacer – opowiada.

Reklama

- Plac zabaw to dla tych najmłodszych dzieci zbyt duża przestrzeń i czasami nie potrafią się jeszcze w niej odnaleźć.

W bardziej kameralnych warunkach będą mogły się poczuć bezpiecznie.

Zagospodarowanie placyku to nie lada wyzwanie, jeśli chodzi o koszty. Samo pokrycie przestrzeni powierzchnią poliuretanową, bezpieczną dla maluchów to koszt około 50 tys. zł.

- Robimy to dla dzieciaków, każda inwestycja to krok do przodu – uważa Kasia Kostrzewa.

- Liczymy też, że nasze działania mogą stać się przyczynkiem do  realizowania pomysłów przez innych. Być może ktoś ma świetny pomysł, ale boi się, że jest skazany na niepowodzenie. Chcemy wysłać taki impuls, że warto się zaangażować.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości