Reklama

Jechał środkiem drogi i o mały włos nie spowodował wypadku - 52-latek był kompletnie pijany

Kierowca opla jechał środkiem drogi, zjeżdżał na pobocze i o mało co nie zderzył się czołowo z innym pojazdem. Wszystko działo się w centrum miasta. Na szczęście dalszą jazdę uniemożliwili mu świadkowie, którzy wyczuli od niego alkohol.

Do zdarzenia doszło w sobotę, 14 grudnia ok. godz. 18. Świadek całej sytuacji, który wyjeżdżał z Placu Wojewódzkiego w Sieradzu zwrócił uwagę na opla, którego kierowca jechał środkiem drogi, następnie na łuku drogi zjechał na lewą stronę i prawie zderzył się czołowo z nadjeżdżającym z naprzeciwka bmw. 

- Kierowca opla przyspieszył i skręcił w ulicę Leszka Czarnego. Zatrzymał się na skrzyżowaniu z ulicą Polną. Jadący za nim świadek oraz kierowca bmw, podbiegli do niego i otworzyli drzwi, aby udaremnić mu dalszą jazdę - mówi asp. sztab. Agnieszka Kulawiecka, rzecznik prasowa Komendy Powiatowej Policji w Sieradzu. 

Reklama

Nagle kierowca ruszył jednak z piskiem opon i skręcił w ulicę Zajęczą, gdzie wjechał na pobocze i uszkodził koło. Kilkanaście metrów dalej zatrzymał się na parkingu na ul. Żeromskiego i chwiejnym krokiem wyszedł z auta. Świadek podbiegł do niego i zabrał mu kluczyki ze stacyjki, a następnie powiadomił policję. Od mężczyzny wyraźnie czuć było alkohol.

- Kierowcą opla był 52-letni mieszkaniec Sieradza. Badanie alkomatem wskazało, że miał prawie 2,4 promila alkoholu w organizmie. Policjanci zatrzymali mężczyźnie prawo jazdy - dodaje asp. sztab. Kulawiecka.

Reklama

Za kierowanie pojazdem mechanicznym w stanie nietrzeźwości grozi kara do trzech lat pozbawienia wolności, zakaz prowadzenia pojazdów na minimum trzy lata oraz wysoka grzywna.
 

Czytaj nas w Google
Dodaj do Google
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości