Kolejny pijany kierowca zatrzymany dzięki działaniom świadka. 44-letni mieszkaniec Złoczewa miał w organizmie ponad 3,5 promila alkoholu.
Kolejny pijany kierowca zatrzymany dzięki działaniom świadka. 44-letni mieszkaniec Złoczewa miał w organizmie ponad 3,5 promila alkoholu.
Do zdarzenia doszło 17 września ok. godz. 19:30 na ul. Sienkiewicza w Sieradzu. Świadek zauważył, że jadący przed nim hyundai porusza się wężykiem. Kierowca wjeżdżał na przeciwległy pas, stwarzając tym samym zagrożenie dla innych uczestników ruchu. Świadek postanowił jechać a za nim, a gdy ten zatrzymał się na poboczy ul. Widawskiej, podbiegł do auta. Kierowca nie chciał otworzyć drzwi i ruszył, ale po chwili się zatrzymał. Świadek szybko wyjął wtedy kluczyki ze stacyjki i wezwał policję.
- Jak wynikało z jego relacji, od razu widać było, że kierowca hyundaia jest nietrzeźwy. Czuć było do niego silny zapach alkoholu, mówił bełkotliwie i nie mógł utrzymać równowagi. Kiedy zobaczył nadjeżdżający radiowóz, zaczął uciekać. Chwilę później policjanci na jednej z okolicznych posesji zobaczyli leżącego mężczyznę, który przeskoczył przez ogrodzenie. Okazało się, że był to kierowca auta - mówi asp. sztab. Agnieszka Kulawiecka, rzecznik prasowa Komendy Powiatowej Policji w Sieradzu.
Policjanci ustalili, że był to 44-letni mieszkaniec Złoczewa. Badanie alkomatem wykazało, że miał on w organizmie ponad 3,5 promila alkoholu. Mężczyzna został zatrzymany i trafił do policyjnej celi. Policjanci zatrzymali kierowcy prawo jazdy. Po wytrzeźwieniu usłyszał zarzut prowadzenia pojazdu w stanie nietrzeźwości. Za to przestępstwo grozi kara do trzech lat pozbawienia wolności, zakaz prowadzenia pojazdów na minimum trzy lata oraz wysoka kara pieniężna.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze