Pod koniec maja do OSP w Wieruszowie trafiła nowoczesna karetka. Do tej pory nie była jeszcze dysponowana do żadnego zdarzenia, ale w szeregach jednostki gotowi na pierwszy wyjazd są wykwalifikowani ratownicy medyczni.
Firma medyczna z Wrocławia przekazała, w formie darowizny, karetkę z wyposażeniem, zarówno sprzętowym jak i lekowym. Lekki samochód ratownictwa medycznego włączony jest do podziału bojowego jednostki OSP w Wieruszowie i w razie potrzeby będzie dysponowany przez stanowisko kierowania PSP w Wieruszowie.
- W swoich szeregach mamy 44 strażaków wyjazdowych, wszyscy mają ukończony kurs KPP, a dodatkowo na tą chwilę mamy już 10 ratowników medycznych po studiach wyższych z uprawnieniami, kolejnych czterech uczy się w tym kierunku – mówi Piotr Drezner, naczelnik OSP Wieruszów.
- Pomyśleliśmy więc, że dobrze byłoby, aby taka karetka była w straży, bo wspomoże system Państwowego Ratownictwa Medycznego. Pandemia koronawirusa pokazała, ile strażacy jeździli do izolowanych zdarzeń medycznych. Z drugiej strony karetka stanowi zabezpieczenie dla strażaków działających podczas różnych akcji ratowniczo-gaśniczych.
- Napisałem do firmy Novum Clinic, czy nie przekazaliby nam takiej karetki w ramach wieloletniej współpracy i bez problemu zgodzili się - dodaje Drezner.
Karetka na wyposażeniu OSP Wieruszów jest już kilka tygodni, ale nie miała jeszcze okazji wyjechać do realnego zdarzenia. Służyła dotychczas podczas zabezpieczeń różnych wydarzeń.
- Wiadomo, że jest to coś nowego i dyspozytorzy też muszą się przyzwyczaić do tego, żeby ją dysponować. Obecnie jedynie 10 jednostek OSP w kraju posiada karetkę, ale są plany, aby w każdej w gminie w straży pożarnej był taki samochód – podkreśla naczelnik.
- Jeżeli w naszej karetce pojadą strażacy po kursie KPP to wiadomo, że będą udzielali pomocy zgodnie ze swoimi uprawnieniami. Jeśli pojadą ratownicy medyczni to rozszerzą swoją działalność o zabezpieczenie takiego pacjenta np. przeciwbólowo, zgodnie z ustawą o Państwowym Ratownictwie Medycznym. Karetka dodatkowo wyposażona jest w duże butle z tlenem. Do tej pory ciężko było włożyć poszkodowanego do auta gaśniczego, natomiast teraz będzie mógł czekać na przyjazd karetki na noszach w klimatyzowanym bądź ogrzewanym pojeździe.
- Staramy się być przykładem jako jednostka OSP i pomagać mieszkańcom, jak najlepiej tylko możemy. Życzymy sobie jednak, żeby karetka częściej jeździła i propagowała pierwszą pomoc, na wszelkiego rodzaju pokazach, eventach, niż była dysponowana do zdarzeń, bo to oznacza, że ktoś cierpi – podsumowuje Drezner.
Katarzyna Cieślik
[email protected]
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze