Reklama

Kolejne podejście do nazwania ronda

W Wieluniu niemal każdy skwer czy park ma już swojego patrona. Nie inaczej ma być z rondami. W czerwcu burmistrz Paweł Okrasa zaproponował nazwy dla czterech z nich. Ostatecznie radni dogadali się co do dwóch. Teraz kwestia powraca za sprawą propozycji kilku z rajców. Chcą, aby skrzyżowanie ulic Warszawskiej i Popiełuszki było hołdem dla „Praw Kobiet”.

Robert Kaja, Piotr Radowski, Radosław Wojtuniak, Radosław Buda oraz Wojciech Psuja złożyli projekt uchwały, który zakłada nadanie nazwy skrzyżowaniu ul. Jerzego Popiełuszki z ul. Warszawską „Ronda Praw Kobiet”.
W czerwcu ubiegłego roku burmistrz Wielunia, Paweł Okrasa chciał, aby to rondo nosiło nazwę „Bitwy warszawskiej 1920 r.”. Pomysł nie zyskał jednak akceptacji większości radnych. Czy tym razem rondo zostanie nazwane, dowiemy się w ciągu kilku tygodni.
Jak podkreśla Robert Kaja, uzasadnienie uchwały celowo jest sporządzone w neutralny sposób, aby nie wzbudzić politycznych dyskusji. Mimo to w kontekście wydarzeń z jesieni i masowych protestów pod szyldem „strajku kobiet” o ich prawa, trudno uciec od podobnych konotacji. 
- Sytuacja z jesieni pokazała, że kobiety poczuły, iż ich prawa do końca nie są respektowane, nie dało się tego nie zauważyć – przyznaje radny Kaja.
- Staraliśmy się jednak, aby nasze uzasadnienie do proponowanej uchwały było wyważone i na pierwszy plan wysuwało okrągłą, setną, rocznicę uchwalenia konstytucji marcowej, która umocowała dekret o nadaniu kobietom praw wyborczych. W innych miastach podobne inicjatywy zostały już przeprowadzone. 
We wspomnianym uzasadnieniu autorzy przypominają, że Polska jako jeden z pierwszych krajów na świecie, już w 1918 r, przyjęła dekret o zrównaniu praw wyborczych, a rok później miała w swoim parlamencie osiem posłanek. Podkreślają, że proces emancypacji był długi.
„To dzięki niezłomności polskich aktywistek żyjemy w zupełnie innej rzeczywistości, a ich walka wtedy zaowocowała lepszym dziś dla nas wszystkich. To jednak nie koniec walki o prawa kobiet. Choć w ostatnich kilku dekadach poczyniono znaczne postępy, to nadal istnieją trudne do usunięcia bariery i nierówności, które dotykają kobiety. (…) Musimy być zawsze czujni i z całą stanowczością przeciwstawiać się wszelkim próbom ograniczenia podstawowych praw kobiet, w tym prawa do samodecydowaniu o sobie, swoim ciele i zdrowiu. (…).” – czytamy w projekcie uchwały.
Pod tymże projektem nie podpisała się ani radna Maria Zarębska, ani radna Anna Dziuba-Marzec czyli żadna z zasiadających w radzie gminy Wieluń kobiet. Jak przyznaje Kaja, inicjatorzy nie poprosili ich o poparcie. Okazuje się, że jest mało prawdopodobne, aby je uzyskali.
- Radni się podpisali i złożyli wniosek, nie pytając mnie o zdanie – zaznacza Maria Zarębska.
- Ja muszę sobie swoje stanowisko przemyśleć. Nie wiem jeszcze jak zagłosuję. Przede wszystkim jestem osobą wierzącą, to ma dla mnie ogromne znaczenie. Mój światopogląd wpłynie na to czy poprę tę uchwałę, czy nie.
Również Anna Dziuba-Marzec deklaruje przywiązanie do wartości katolickich.
- Myślę, że moja postawa jest w tym temacie dość jasna i czytelna – zaznacza.
- Zapraszam do lektury „Listu Jana Pawła II do kobiet” – podkreśla przytaczając fragment.
„Podziękowanie Panu Bogu za Jego zamysł określający powołanie i posłannictwo kobiety w świecie, staje się także konkretnym i bezpośrednim podziękowaniem składanym kobietom, każdej kobiecie za to, co przedstawia sobą w życiu ludzkości.
Dziękujemy ci, kobieto-matko, która w swym łonie nosisz istotę ludzką w radości i trudzie jedynego doświadczenia, które sprawia, że stajesz się Bożym uśmiechem dla przychodzącego na świat dziecka (…)
Dziękujemy ci, kobieto, za to, że jesteś kobietą! Zdolnością postrzegania cechującą twą kobiecość wzbogacasz właściwe zrozumienie świata i dajesz wkład w pełną prawdę o związkach między ludźmi.”
Idea nadania rondu nazwy „Praw Kobiet” nie przypadła też specjalnie do gustu wiceburmistrz, Joannie Skotnickiej-Fiuk.
- Bardziej podobał mi się pomysł, aby rondo było im. „Bitwy Warszawskiej 1920 r.”– twierdzi Skotnicka-Fiuk.
- To właśnie podczas tej bitwy walczyły kobiety. Trzeba zaznaczyć, że miały bardzo ważną rolę, służyły podczas całej wojny i obsadzały ostatnie linie obrony. Uważam, że wątek upamiętnienia tej bitwy, a przypominam, że w ubiegłym roku była jej setna rocznica i wątek praw kobiet, się zgrywają, dlatego osobiście zostałabym przy nazwie „Bitwy Warszawskiej”.


Magdalena Lizurej
 

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości