Kolejnych trzech piratów drogowych pożegnało się z uprawnieniami do prowadzenia pojazdów. Wszystko za sprawą jazdy z nadmierną prędkością w terenie zabudowanym. Ponadto każdy z nich został ukarany mandatem w wysokości 1500 złotych otrzymali też punkty karne.
Drogówka w całym kraju nieustannie przypomina, że nadmierna prędkość, to najczęstsza przyczyna tragicznych w skutkach wypadków. Niestety wciąż zdarzają się sytuację, że kierowcy w miejscach, gdzie obowiązuje ograniczenie prędkości do 50 km/h - jadą z prędkością dwa razy wyższą.
Tak też było Grębocinach (gm. Zelów). Kilka dni temu funkcjonariusze z bełchatowskiej grupy SPEED zatrzymali do kontroli drogowej 36-latka, kierującego samochodem marki BMW. Mężczyzna przekroczył dozwoloną prędkość o 52 km/h. Podobna sytuacja miała miejsce w minioną środę - w tym samym miejscu.
- W Grębocinach policjanci z gruby SPEED interweniowali wobec 46-letniego kierowcy Peugeota Rifter, który w terenie zabudowanym, gdzie obowiązuje prędkość do 50 km/h, pędził z prędkością 105 km/h - opowiada nadkom. Iwona Kaszewska, rzecznik prasowa Komendy Powiatowej Policji w Bełchatowie.
Policjanci zatrzymali także 46-letnią kobietę, która drogą krajową nr 74 w Ruścu przekroczyła dozwoloną prędkość o 54 km/h. Wszyscy piraci drogowi zostali ukarani wysokimi mandatami oraz otrzymali punkty karne. Stracili także prawo jazdy na okres trzech miesięcy.
- Apelujemy o ostrożną jazdę zgodną z przepisami. Pamiętajmy, że jadąc z nadmierną prędkością stwarzamy niebezpieczeństwo w ruchu drogowym. Im większa prędkość, tym dłuższa droga hamowania oraz mniejsza szansa na właściwą, bezpieczną reakcję w momencie zagrożenia - nadkom. Iwona Kaszewska.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze