Kolejni pijani kierowcy stracili swoje uprawnienia do kierowania pojazdami. W miniony weekend wieruszowscy funkcjonariusze dwukrotnie interweniowali w związku z osobami, które zdecydowały się wsiąść za kierownicę, mimo iż wcześniej spożywały alkohol. Teraz oboje zatrzymanych odpowie za swoje czyny przed sądem.
W piątkowy wieczór (7 marca) - tuż przed północą - wracający ze służby policjant zauważył w Klatce (gm. Wieruszów) w przydrożnym rowie osobowego seata. Mundurowy natychmiast wezwał na pomoc patrol drogówki. Jak się szybko okazało, pojazdem kierowała 46-letnia kobieta. Badanie alkomatem wykazało w jej organizmie prawie 1,5 promila alkoholu. Nieodpowiedzialnej kierującej nie stało się na szczęście nic poważnego.
Do kolejnego zatrzymania doszło w sobotnie popołudnie, gdy wieruszowski dyżurny otrzymał zgłoszenie o podejrzeniu kierowania pojazdem pod wpływem alkoholu. Pod wskazaną lokalizację wysłane zostały służby. Mundurowi zastali w samochodzie dwóch siedzących mężczyzn - w wieku 38 i 28 lat.
- Funkcjonariusze ustalili, że pojazdem kierował starszy z nich i potwierdzili przypuszczenia zgłaszającego. Po zbadaniu stanu trzeźwości kierującego okazało się, że w jego organizmie znajduje się ponad 2,5 promila alkoholu. Zgodnie z obowiązującymi przepisami policjanci dokonali tymczasowego zajęcia pojazdu - komentuje st. asp. Piotr Siemicki, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Wieruszowie.
Zarówno 46-latka, jak i 38-latek stracili już prawo jazdy. Wkrótce staną przed sądem. Za jazdę pod wpływem alkoholu grozi im wysoka grzywna, zakaz prowadzenia pojazdów, a nawet trzyletni pobyt w więzieniu.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze