To koniec pewnego etapu historii jednostki Ochotniczej Straży Pożarnej w Nowej Brzeźnicy. Po 23 latach służby, jednostkę opuścił zasłużony samochód ratowniczo-gaśniczy Jelcz.
Stało się tak, ponieważ do Nowej Brzeźnicy trafił kilka miesięcy temu inny, nowszy pojazd.
- To Star 266 z 1990 r., który w 2021 r. przeszedł gruntowny remont, a zabudowa jest z 2007 roku. Służy nam od maja, pod koniec marca został przez nas zakupiony. Przeskok jest dla nas bardzo duży, bo tamten samochód był z 1983 roku - mówi Szymon Sowiński, prezes Ochotniczej Straży Pożarnej w Nowej Brzeźnicy.
Pożegnanie Jelcza wywołało wiele emocji. Prezes Sowiński podkreśla, że podczas wyjazdu wozu ze strażnicy, w oczach niektórych strażaków pojawiły się łzy.
- Mamy dużo wspomnień z naszym Jelczem. Ten samochód był u nas od 2000 roku, więc wychował wiele pokoleń strażaków, mnie zresztą też. To koniec pewnego etapu historii w naszej jednostce. Nigdy nas nie zawiódł i zawsze bezpiecznie dowoził strażaków do domu - mówi Szymon Sowiński, prezes Ochotniczej Straży Pożarnej w Nowej Brzeźnicy.
Legendarny dla OSP Nowa Brzeźnica pojazd trafił do innej jednostki Ochotniczej Straży Pożarnej pod Kaliszem.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze