Najpierw doprowadził do czołowego zderzenia z innym pojazdem - później był agresywny, zaprzeczał, że kierował i odmówił poddania się badaniu alkomatem. Mowa o 34-letnim Gruzinie zatrzymanym przez policję. Sprawie przygląda się także Straż Graniczna - mężczyźnie grozi deportacja.
W poniedziałkowy wieczór, 13 października, dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Oleśnie otrzymał zgłoszenie o wypadku w Jaworznie (gm. Rudniki). Do zdarzenia miało dojść na drodze krajowej nr 43. Na miejsce natychmiast skierowano patrol ruchu drogowego.
Mundurowi na miejscu zastali 34-letniego Gruzina, mieszkańca województwa śląskiego. Jego zachowanie jednoznacznie wskazywało, że wcześniej spożywał alkohol. Gdy mundurowi go wylegitymowali - ten stał się agresywny, zaprzeczał, że kierował pojazdem oraz odmówił poddania się badaniu alkomatem.
- Ze wstępnych ustaleń funkcjonariuszy wynika, że mężczyzna, kierując oplem, podczas manewru wyprzedzania zjechał na przeciwległy pas ruchu i doprowadził do czołowego zderzenia z prawidłowo jadącym fiatem, prowadzonym przez 33-letniego mieszkańca tego samego województwa. Na szczęście w wyniku zdarzenia nikt nie odniósł obrażeń - relacjonuje asp. Marek Kotara, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Oleśnie.
Sprawca kraksy został zatrzymany i skierowany na badania krwi. W toku postępowania wyszło na jaw, że nie dość, że miał w organizmie 1,7 promila alkoholu - to jeszcze posiada aktywny zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych, który został orzeczony także za jazdę w stanie nietrzeźwości.
34-latek po wytrzeźwieniu usłyszał zarzuty. Przyznał się do prowadzenia pojazdu po alkoholu, jednak zaprzeczył, jakoby miał on doprowadzić do kolizji. Sprawa została rozpatrzona w trybie przyspieszonym.
- Decyzją Sądu Rejonowego w Oleśnie 34-latek został skazany na 4 miesiące bezwzględnego pozbawienia wolności, grzywnę w wysokości 10 000 zł oraz przepadek równowartości pojazdu, którym kierował. Dodatkowo policjanci złożyli wniosek do Straży Granicznej o deportację mężczyzny w związku z popełnionymi przestępstwami - podsumował asp. Marek Kotara
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze