Dziś, 15 września, na nocnym dyżurze w szpitalu w Wieluniu pojawiła się policja. Jeden z pacjentów zgłosił, że lekarka pracująca na dyżurce jest pod wpływem alkoholu...
Do incydentu doszło kilkanaście minut po północy. Pacjent złapał za telefon i wezwał do szpitala policję. Był przekonany, że lekarka, będąca na dyżurze jest po spożyciu alkoholu. Patrol policji pojawił się na miejscu, a lekarka poddała się badaniu.
- Rzeczywiście mieliśmy takie zgłoszenie - potwierdza asp. sztab. Katarzyna Grela z Komendy Powiatowej Policji w Wieluniu.
- Badanie alkomatem wykazało, że lekarka była trzeźwa - informuje przedstawicielka policji.
Na tym sprawę zakończono.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Wy już naprawdę nie macie o czym pisać. Kulisy to już od dłuższego czasu staczają się po równi pochyłej i to coraz szybciej, ale w sumie czego ja się spodziewam po dziennikarstwie nacechowanym prawicowymi ideami, porządne dziennikarstwo zawsze jest apolityczne.
Wy już naprawdę nie macie o czym pisać. Kulisy to już od dłuższego czasu staczają się po równi pochyłej i to coraz szybciej, ale w sumie czego ja się spodziewam po dziennikarstwie nacechowanym prawicowymi ideami, porządne dziennikarstwo zawsze jest apolityczne.