15 kwietnia w Wieluniu dzień zapowiadał się zupełnie zwyczajnie. Ulice tętniły życiem. Nikt nie spodziewał się, że tego dnia ulicami miasta przemknie nietypowy, leśny gość.
- Policjanci z wieluńskiej komendy otrzymali zgłoszenie dotyczące sarny przemieszczającej się po drodze na ulicy Krakowskie Przedmieście - informuje asp. sztab. Katarzyna Grela, oficer prasowa z Komendy Powiatowej Policji w Wieluniu.
Plan był prosty - przywrócić ją tam, gdzie naprawdę należy. Z dala od miejskiego zgiełku, od asfaltu i ludzkiego hałasu. Do lasu.
- Na miejsce niezwłocznie skierowano patrol policji który ustalił, że zwierzę znajduje się na terenie pobliskiego klasztoru. O zaistniałej sytuacji powiadomiono lekarza weterynarii oraz pracowników Urzędu Gminy w Wieluniu. Przybyły na miejsce lekarz weterynarii dokonał odłowienia zwierzęcia, które następnie miało zostać wypuszczone na terenach leśnych - tłumaczy rzeczniczka wieluńskiej policji.
I tak, jeszcze tego samego dnia, sarna miała wrócić do swojego naturalnego środowiska. Być może już nigdy nie zbliży się do miasta. A może kiedyś znów stanie na jego granicy - ciekawa świata, który na chwilę przeciął jej leśną ścieżkę.
Dla ludzi była to jedna z wielu interwencji. Dla niej mała przygoda, która mogła skończyć się zupełnie inaczej. Na szczęście tym razem wszystko potoczyło się dobrze.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze