Gdyby nie wzmożona czujność - seniorka najprawdopodobniej straciłaby oszczędności swojego życia. Mowa o 72-latce z Krzepic, do której na numer stacjonarny zadzwonił mężczyzna, podający się za lekarza. Kobieta nie dała się zwieść oszustowi.
W sobotni wieczór, 20 września, do seniorki z Krzepic zadzwonił telefon. Kobieta w słuchawce usłyszała głos mężczyzny, który podał się za lekarza. Oszust twierdził, że jej bliska osoba jest poważnie chora i potrzebna jest szczepionka o wartości ponad stu tysięcy złotych. Nalegał, aby działała natychmiast, dodając, że za chwilę pod jej adres przyjedzie ktoś po odbiór pieniędzy. Choć wszystko działo się bardzo szybko - kobieta zachowała zimną krew.
- 72-latka w trakcie rozmowy z fikcyjnym lekarzem zadzwoniła z drugiego telefonu do córki, a ta niezwłocznie powiadomiła Policję. Po krótkim czasie pod dom seniorki rzeczywiście podjechała taksówka z Częstochowy. Kierowca przekazał, że został wysłany po odbiór przesyłki. Na miejscu jednak byli już policjanci, którzy zatrzymali 44-letniego taksówkarza - relacjonuje asp. Kamil Raczyński, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Kłobucku.
Reklama
Jak udało nam się ustalić, mężczyzna został skierowany na miejsce losowo przez dyspozytora korporacji taksówkowej. Nie miał bezpośredniego powiązania z oszustami. Sprawę badają jednak kryminalni, którzy szczegółowo wyjaśniają okoliczności zdarzenia. Jednocześnie mundurowi pochwalili seniorkę za jej zachowanie. Kobieta zachowała spokój, nie dała się oszukać, a dzięki właściwej reakcji uchroniła swoje oszczędności.
- Apelujemy, aby nigdy nie przekazywać pieniędzy osobom nieznajomym, niezależnie od tego, za kogo się podają. Przypominamy również, że w sytuacjach budzących wątpliwości natychmiast należy skontaktować się z rodziną lub z Policją - dodaje asp. Kamil Raczyński.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze