1 lutego policjanci z przyjęli informację o zaginięciu 26-letniego mężczyzny, mieszkańca gminy Działoszyn. Wszczęto procedurę poszukiwań, ale wkrótce ją przerwano. Jak się okazało w jednej z miejscowości w gm. Miedźno spłonęło auto, w środku znajdowało się ciało. Wszystkie okoliczności wskazują, że może to być zaginiony.
Zaniepokojona rodzina 26-letniego mężczyzny około 18:00, 1 lutego, zgłosiła jego zaginięcie. Wskazała również auto, którym może się poruszać.
- Przyjęliśmy zaginięcie i wszczęliśmy procedurę, ale w zasadzie tylko na papierze, bo w krótkim czasie po zgłoszeniu uzyskaliśmy informację z Komendy Powiatowej w Kłobucku, o tym, iż znaleziono spalone auto ze zwłokami mężczyzny – informuje mł.asp. Marcin Pawełoszek, oficer prasowy Komendanta Powiatowego Policji w Pajęcznie.
- Wszystkie czynności prowadzi teraz tamtejsza jednostka.
Jak informuje sierż.sztab. Marlena Wiśniewska, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Kłobucku, policja dostała informacje o palącej się osobówce we Władysławowie (gmina Miedźno, powiat Kłobucki) 1 lutego, około 16:00.
- Wpłynęła informacja o palącym się w polach aucie. Na miejscu pracowały zastępy straży pożarnej. Po zakończeniu akcji gaśniczej we wnętrzu pojazdu ujawniono zwłoki nieznanej osoby. Prawdopodobnie ofiara to poszukiwany 26-latek z gminy Działoszyn. Poruszał się autem tej samej marki, co zaginiony.
Z racji znacznego stopnia spalenia auta, jak i zwęglenia zwłok, nie było możliwości natychmiastowej identyfikacji osoby znajdującej się w pojeździe. Samochód znajdował się w polu, kilkaset metrów od drogi. Jak podkreśla sierż.sztab. Wiśniewska, płonące auto nie stwarzało zagrożenia dla innych osób.
Na miejscu swoje czynności prowadził prokurator.
- Wszczęte śledztwo jest prowadzone w kierunku doprowadzenia innej osoby do targnięcia się na własne życie – podaje policjanta.
Magdalena Lizurej
[email protected]
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze