Reklama

Mogło dojść do tragedii. Nastolatkowie bez kasków jechali na hulajnogach prawie 40 km/h

Jechali z tak dużą prędkością, że w przypadku jakiejkolwiek stłuczki czy zachwiania równowagi - mogłoby dojść do tragedii. Mowa o dwóch nastolatkach, którzy bez kasków jechali ulicą hulajnogami elektryczną z prędkością 38 kilometrów na godzinę. Mundurowi natychmiast wezwali na miejsce rodziców chłopców.

W czwartkowy wieczór (7 sierpnia) kępiccy funkcjonariusze drogówki zwrócili uwagę na dwóch nastolatków, jadących na elektrycznych hulajnogach. Chłopcy, którzy jechali wyraźnie zbyt szybko, nic nie robili sobie z obecności mundurowych, gdyż Ci poruszali się nieoznakowanym radiowozem wyposażonym w wideorejestrator.

Zdarzenie miało miejsce w Trzcinicy. Pomiar prędkości wykazał, że nastolatkowie jechali aż 38 km/h, podczas gdy przepisy dopuszczają maksymalnie prędkość 20 km/h. 

- Jak się okazało byli to młodzi mieszkańcy gminy Trzcinica w wieku 15 i 13 lat. Żaden z nich nie posiadał na głowie kasku ochronnego. Dodatkowo, zgodnie z przepisami użytkownik hulajnogi powinien korzystać z drogi dla rowerów, a w przypadku jej braku – chodnika lub pobocza. W tym przypadku młodzi mężczyźni poruszali się po jezdni - mówi mł. asp. Anita Wylęga, rzecznik prasowa Komendy Powiatowej Policji w Kępnie.

Reklama

Policjanci przeprowadzili z nastolatkami i ich rodzicami wezwanymi na miejsce kontroli rozmowę profilaktyczną. Strach pomyśleć, jak mogłaby zakończyć się ta historia, gdyby nie zdecydowana interwencja służb.

- Apelujemy o zachowanie zdrowego rozsądku i wzajemnego szacunku na drodze. Niech jazda będzie wyłącznie przyjemnością, a nie przyczyną tragedii - dodaje mł. asp. Anita Wylęga.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości