Nie udało się powołać nowego dyrektora Zespołu Szkół nr 3 w Wieluniu w drodze konkursu na to stanowisko. Stało się tak, ponieważ nikt do niego nie stanął. W tej sytuacji zarząd powiatu powierzył pełnienie obowiązków dyrektora, od 1 września tego roku, Mariuszowi Wróblowi, obecnie kierownikowi szkolenia praktycznego w tej szkole.
Jesienią ubiegłego roku Kamila Prange, dyrektorka Zespołu Szkół nr 3, zrezygnowała z tej funkcji i z pracy w szkole w ogóle. Wtedy kierowanie Zespołem – od 1 grudnia do 31 sierpnia 2021 r. - powierzono Marii Mikodzie, nauczycielce języka angielskiego i dotychczasowej wicedyrektorce.
Od 1 września szefem szkoły miała być osoba wyłoniona w konkursie. Ogłoszono go w lutym, ale niestety, nie zgłosił się żaden kandydat i konkurs się nie odbył.
- To jest bardzo trudne i odpowiedzialne stanowisko – tłumaczy sytuację Marek Kieler, starosta wieluński.
- Wymaga poświęcenia wiele swojego czasu i dużego zaangażowania ze strony osób, które podejmują się zarządzania placówką. W tej szkole dużo się dzieje. Są różne konkursy, powstają nowe pracownie, Zespół uczestniczy w wielu projektach. Dlatego jest tu szczególnie dużo wyzwań i stąd, wydaje mi się, brak chętnych. Chociaż nie ukrywam, że stanowisko to przynosi również wiele satysfakcji.
Starostwo musiało więc znaleźć osobę, którą mogłoby od nowego roku szkolnego zatrudnić na stanowisku dyrektora, powierzając jej pełnienie obowiązków.
- Rozmawialiśmy w tej sprawie z kilkoma osobami – mówi Marek Kieler.
- Ale okazało się, że tylko pan Mariusz Wróbel zdecydował się i chce spróbować na tym polu swoich sił. Podziękowałem mu za tę decyzję. Jest człowiekiem z ambicjami, który chce się zmierzyć z tym wyzwaniem. Ma duże doświadczenie. Współpracował przy różnych projektach, które realizowała szkoła.
Mariusz Wróbel jest absolwentem Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach, na którym w 2009 r. ukończył studia magisterskie o specjalności: nauczycielska fizyka z informatyką. W tym samym roku rozpoczął pracę jako nauczyciel fizyki w I Liceum Ogólnokształcącym w Wieluniu. Od 1 września 2012 r. pracuje w Zespole Szkół nr 3 i uczy fizyki oraz informatyki. Trzy lata temu został tu kierownikiem szkolenia praktycznego. Za sumienność oraz pracę włożoną w rozwój placówki dwukrotnie otrzymał nagrodę dyrektora szkoły, a w 2020 r. nagrodę starosty wieluńskiego.
- Każdy ma jakieś ambicje i marzenia – uśmiecha się Mariusz Wróbel.
- W ubiegłym roku na Uniwersytecie Łódzkim ukończyłem studia podyplomowe zarządzania oświatą, dzięki którym mogę ubiegać się o stanowisko dyrektora. Nie zgłosiłem się do ostatniego konkursu, ponieważ nie brałem pod uwagę, że nie przystąpi do niego pani dyrektor Maria Mikoda. Swoją decyzję ogłosiła na radzie pedagogicznej, a wtedy było już niewiele czasu na przygotowanie się do niego. Szczególnie, jeśli startuje się po raz pierwszy.
Ambicją przyszłego dyrektora jest, aby pod jego kierownictwem szkoła nadal się rozwijała i brała udział w realizacji projektów. Chce tworzyć nowe kierunki, szczególnie w technikach. W tym roku będzie nim technik programista.
- To kierunek nowoczesny, o dużej przyszłości, deficytowy – tłumaczy Mariusz Wróbel.
- Zapotrzebowanie na tego typu fachowców jest bardzo duże. Wiele firm w naszym regionie i kraju zainteresowanych jest specjalistami przez nas kształconymi, a więc technikiem handlowcem, technikiem spedytorem, czy teraz technikiem programistą. Do tego celu w ramach projektu „Kwalifikacje drogą do sukcesu” przygotowaliśmy specjalną pracownię i kupiliśmy sprzęt do ich nauczania.
W przyszłym roku powiat wieluński zapewne ponownie ogłosi konkurs na dyrektora tej szkoły.
- Myślę, że pełniąc takie obowiązki przez dziesięć miesięcy, będę miał okazję zobaczyć, jak to wszystko wygląda od podszewki – kończy Mariusz Wróbel.
- Jeśli poczuję ten wiatr w żaglach, nie wykluczam, że wystartuję w następnym konkursie. Ale na razie takich obietnic nie składam.
Wróbel, przyjmując propozycję starosty, ułatwił działanie organowi prowadzącemu. W przeciwnym razie sprawa przyjęłaby chyba inny obrót.
- Wtedy być może należałoby zatrudnić menadżera – tłumaczy Marek Kieler.
- Nie musi on być nauczycielem i może być to osoba z zewnątrz. Oczywiście musiałaby mieć niezbędne uprawnienia.
Pełniąca obecnie obowiązki dyrektora szkoły Maria Mikoda, w dalszym ciągu pozostaje w placówce i będzie nauczycielem.
Elżbieta Wodecka
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze