Reklama

Na donosie burmistrz zarobił

Sprawa radnych i burmistrza Wielunia, wobec których policja prowadziła czynności, ponieważ na jednej z sesji nie mieli maseczek, znalazła swój finał. Cała czwórka nie została ostatecznie w żaden sposób ukarana. Dodatkowo na sytuacji finansowo zyskał Paweł Okrasa.

W połowie października informowaliśmy o donosie na burmistrza i trzech radnych, którzy w trakcie obrad rady miejskiej nie mieli zasłoniętych ust oraz nosa. Grzegorz Żabicki, Bronisław Mituła oraz Andrzej Gęsiak, radni, założyli maseczki po uwagach przewodniczącego rady, Tomasza Akulicza. Paweł Okrasa nie zdecydował się na użycie zasłony w ogóle. Jak tłumaczył, obowiązujące przepisy go do tego nie obligowały, bo nie jest chory. Ponad to zwracał uwagę, że był w pracy. Podkreślał też, że nikt oprócz Marii Zarębskiej, maseczki nie zmienił, chociaż sesja trwała wiele godzin. Zdaniem Okrasy było to jeszcze bardziej niehigieniczne, a nawet niebezpieczne dla zdrowia. 
Stosowny donos trafił na skrzynkę mailową policjantów 13 października, jeszcze kiedy samorządowcy obradowali.
- Do wieluńskiej komendy wpłynęło zgłoszenie dotyczące niestosowania się do obowiązku zakrywania ust i nosa oraz zachowania dystansu społecznego przez cztery osoby podczas trwającej sesji Rady Miejskiej - informowała st. asp. Katarzyna Grela, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Wieluniu.
- Policjanci w tej sprawie prowadzą czynności wyjaśniające w sprawie o wykroczenie, celem ustalenia i wyjaśnienie okoliczności tego zdarzenia.
Ostatecznie przypadkiem zajęła się policja w Wieruszowie, bo wieluńscy funkcjonariusze korzystają z dotacji miasta, m.in. do pojazdów służbowych czy do dodatkowych patroli, więc mogłoby dojść w tym wypadku do konfliktu interesów. Tamtejsi śledczy skierowali do sądu wnioski o ukaranie samorządowców.
- 1 grudnia w tutejszej komendzie cztery osoby zostały przesłuchane w charakterze  podejrzanych o popełnienie wykroczenia, dotyczyło to złamania obowiązku zakrywania ust i nosa - podawał asp. sztab. Damian Pawlak, rzecznik Komendy Powiatowej Policji w Wieruszowie.
-  Są to osoby uczestniczące w sesji rady miejskiej, w wieku od 48 do 62 lat. W tej sprawie usłyszeli oni zarzuty  Po uzupełnieniu materiałów o przesłuchania świadków, sprawa została skierowana do sądu, ponieważ osoby nie wyraziły zgody na dobrowolne poddanie się karze.
Żaden z mężczyzn nie został jednak ostatecznie ukarany. Dostali co prawda, bez przesłuchania przed sądem, wyroki nakazowe, zgodnie z którymi mieli zapłacić po  30 zł kary i po 70 zł zwrotu kosztów sadowych, ale się od nich odwołali. Finalnie sprawy zostały umorzone. Dodatkowo burmistrz dostanie zwrot kosztów.
- Na tym donosie stracili podatnicy po pierwsze przez koszty całego postępowania – zaznacza Okrasa.
- Ponad to na kosztach procesu zasądzonych dla mnie. W cudzysłowie zarobiłem, czyli został mi przyznany zwrot kosztów  w wysokości 360 zł – podaje Okrasa. Włodarz o rozstrzygnięciu poinformował, podczas ostatniej sesji, wieluńskich radnych. 

Magdalena Lizurej
[email protected]

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości