33-latek ze Złoczewa ukrywał w termosie mefedron, a w pokoju swojego mieszkania... poszukiwaną partnerkę. Sprawca działał w warunkach recydywy, dlatego grozi mu nawet 15 lat więzienia.
W poniedziałek, 11 maja w godzinach popołudniowych policjanci udali się do jednego z mieszkań w gminie Złoczew. Z pozyskanych przez nich informacji wynikało, że mieszkający tam 33-latek może mieć związek z procederem narkotyków. Na widok mundurowych, mężczyzna zaczął nerwowo się zachowywać, próbował uniemożliwiać policjantom wejście do pokoju.
- W pomieszczeniu przebywała jego 42–letnia partnerka. Po sprawdzeniu w policyjnych bazach okazało się, że jest ona poszukiwana do ustalenia miejsca pobytu. Natomiast przeszukanie pomieszczeń potwierdziło wcześniejsze podejrzenia funkcjonariuszy - mówi asp. sztab. Agnieszka Kulawiecka, rzecznik prasowa Komendy Powiatowej Policji w Sieradzu.
Reklama
W stojącym w szafie termosie kryminalni znaleźli ukryte narkotyki. Policjanci zabezpieczyli nielegalne środki, a 33-latek został zatrzymany i trafił do policyjnej celi. Wstępne badanie środków odurzających potwierdziły, że było to prawie 114 gramów mefedronu.
Podejrzany usłyszał prokuratorski zarzut posiadania znacznych ilości środków odurzających. Sąd Rejonowy w Sieradzu, po uwzględnieniu wniosku prokuratora, zastosował wobec mężczyzny trzymiesięczny areszt tymczasowy. Z uwagi na to, że sprawca działał w warunkach recydywy, grozi mu surowszy wymiar kary, nawet do 15 lat pozbawienia wolności.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze