Reklama

Niedoszły sołtys Ostrówka protestuje - ma zastrzeżenia do wyborów

Przebieg wyborów na sołtysa Ostrówka postanowił oprotestować jeden z kandydatów, Bogdan Barański. Mężczyzna, który uzyskał mniejsze poparcie niż Barbara Ulas, ma kilka zastrzeżeń. Pojawił się na posiedzeniu rady gminy 20 grudnia i publicznie o nich opowiedział. Zapowiedział też złożenie oficjalnej skargi do Komisji Skarg Wniosków i Petycji.

Podczas zebrania sołeckiego w sali Gminnego Ośrodka Upowszechniania Kultury i Sportu, zorganizowanego w celu wyboru sołtysa Ostrówka, pojawiało się 16 osób. W walce o pełnienie społecznej funkcji zmierzyli się Bogdan Barański i Barbara Ulas. To ta ostatnia wybory wygrała. Jej kontrkandydat twierdzi teraz, że głosowanie przebiegło z pominięciem ducha fair play.

- Przewodniczącym (komisji wyborczej, przyp. red.)  został w podejrzany sposób człowiek nie z naszego terenu – zarzuca Barański, wskazując na mieszkańca Skrzynna.

Reklama

Ponadto mężczyzna ma pretensjee, że nie umożliwiono kandydatom prezentacji.

- Mogłem się przedstawić co chcę zrobić, co zrobiłem do tego czasu ciekawego i to mogło wpłynąć na wybory – uważa.

Niedoszły sołtys sądzi też, że organizowanie głosowania o 14:00 w dzień powszedni wpływa negatywnie na frekwencję. Nie krył się z opinią, że przegrał, ponieważ na zebraniu pojawili się urzędnicy, którzy mogli wyjść z pracy. Natomiast jego wyborcy nie mogli oddać głosu, ponieważ nie pozwoliły im na to obowiązki zawodowe. Jego zdaniem nietrudno się doliczyć kto jak głosował, ponieważ w wyborach brało udział zaledwie kilkanaście osób.

Reklama

-Mogli być na godzinę 17 czy w sobotę (jego wyborcy, przyp. red,), ale nie w taki sposób. Pracownicy szurnęli za panem wójtem, tak to wyglądało, że pan wójt robi kampanię wyborczą – stwierdził.

- Ja nie mam parcia na wybory, że muszę być sołtysem, tylko jakaś sprawiedliwość musi być – powtarzał.

Barański oskarżył też Ryszarda Turka, wójta Ostrówka, że ten go dwukrotnie upokorzył.  Niedoszły sołtys stwierdził, że „nie pchałby” się na stanowisko, gdyby wiedział, że kto inny też startuje.

- W ostatniej chwili armia ludzi z Urzędu Gminy, żeby upokorzyć pana Bogdana, bo się rozpowiada że namaściłem pana Bogdana, przepraszam bardzo, nikt nie musi mnie namaszczać mam swój honor – mówił niejasno Barański.

Reklama

Do oskarżeń postanowił się odnieść Turek. Przypomniał, że w statutach sołectw nie ma wskazanych dni czy godzin, kiedy głosowania mają zostać przeprowadzone i nie ma znaczenia czy odbywają się w sobotę, niedzielę czy dzień powszedni.

- To że pani Basia wystąpiła w roli kandydata, to ja się dowiedziałem dopiero przy zgłaszaniu kandydatów -twierdzi wójt, a jego słowa potwierdza nowowybrana sołtyska, zapewniając, że decyzję o starcie podjęła będąc już na sali.

- Był Barański u mnie, mówił że chce się przymierzyć do prac społecznych, ja mówię panie Bogdanie każdemu wolno, ma pan prawo wystartować  i pytał tylko jeszcze kto planuje startować, to mówię mu  o tej pani, o której słyszałem, a o pani Basi nie słyszałem, to mu nie powiedziałem – relacjonował Turek.

Reklama

Samorządowiec zaznaczył, że organizowanie wyborów w niedzielę jest o tyle kłopotliwe, że wymaga angażowania pracowników, którym potem należy oddać wolne godziny. Pora ma jednak na samą frekwencję nie wpływać, co ma przez lata obserwować wójt.

Turek zaprzeczył też, jakoby celowo spraszał pracowników gminnych.

- Widziałem panią Szczecińską (Janinę Szczecińską, dyr. GOUKiS), była na miejscu, to mieszkaniec Ostrówka, poszedłem z urzędu ja, bo na każde zebrania chodzę,  kiedyś nie poszedłem do jednej miejscowości, to były pretensje. Żona moja też była (jest urzędnikiem, przyp. red.) – wymienił, po czym sprawdził listę obecnych na zebraniu, aby ustalić kto jeszcze z jego podwładnych brał udział w wyborach.

Reklama

- I taka dziwna konkluzja padła  „to mi wygląda podejrzanie nawet wobec samego pana wójta”. To co ja rozpocząłem kampanie? – zastanawiał się Turek.

- A czy  on wie, czy ja w ogóle będę startował? Może nie będę? Może robię to, co powinien do ostatniej chili, a potem powiem „dziękuję”? Nie każdy jest taki chciwy i pazerny jak niektórzy ludzie – dodawał.

- Uważam, że to jest skrajne chamstwo, przepraszam za wyrażenie – nie krył irytacji wójt, podając, że Bogdan Barański zachodził do niego do urzędu i dopytywał o start Turka w zbliżających się wyborach. Miał nawet namawiać go słowami „bo wszyscy na ciebie liczą”.

Reklama

- No to jak to teraz wygląda w tym świetle, kim on się tu okazuje? Przyjacielem?– zastanawiał się.

Głos zabrał też wiceprzewodniczący rady gminy Łukasz Pawlik. Jego zdaniem warto rozważyć, czy wyborów sołtysów w przyszłości nie można by dokonywać w godzinach późnopopołudniowych, ponadto warto dać kandydatom czas na przedstawienie siebie i prograu.

Zdaniem Turka kandydaci mogli poprosić przewodniczącego o możliwość prezentacji.

- Ja nie mam zamiaru ulegać panu Barańskiemu,  dlatego, że zachował się w sposób dziwny. Wybadał, wypytał o wszystko, ja mu powiedziałem, że startuje jeszcze pani K., bo tak słyszałem, ale że będzie stratować pani Ulas nie powiedziałem, bo po prostu tego nie słyszałem – stwierdził.

Reklama

- Ja widzę rozwiązanie  tego sporu. Dokładnie  cztery miesiące zostały do wyborów,  nie widzę problemu, żeby pan Barański chociaż emeryt czy rencista, śmiało startował na wójta gminy Ostrówek. Ma na pewno dużo cennych uwag, dużo cennej pracy, na pewno znajdzie się poparci dla niego – namawiał do startu Barańskiego.

Część radnych z radością przyjęła informację o zaciętej walce o funkcję sołtysach, w niektórych miejscowości bowiem kandydatów po prostu nie ma.  

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości