Kurs po papierosy zakończył się policyjną interwencją i utratą prawa jazdy. Mowa o 40-letnim kierowcy Renault, który w nocy przyjechał na stację paliw w Kępnie. Mężczyzna miał w organizmie ponad promil alkoholu. Teraz czekają go surowe konsekwencje.
Do zdarzenia doszło w środę, 21 stycznia, około godziny 2:00 w nocy. Funkcjonariusze patrolujący rejon stacji paliw w Kępnie zwrócili uwagę na mężczyznę, którego zachowanie mogło wskazywać na nietrzeźwość. Gdy chwilę później wsiadł do samochodu i ruszył, policjanci podjęli decyzję o kontroli drogowej.
– 40-letni mieszkaniec gminy Kępno tłumaczył policjantom, że wcześniej wypił wódkę, a na stację paliw przyjechał, bo zabrakło mu papierosów. Badanie alkomatem wykazało, że 40-latek miał ponad 1 promil alkoholu w organizmie. Policjanci zatrzymali jego prawo jazdy – relacjonuje mł. asp. Anita Wylęga, rzecznik prasowa Komendy Powiatowej Policji w Kępnie.
Reklama
Nietrzeźwy kierowca resztę nocy spędził w pomieszczeniu dla osób zatrzymanych w kępińskiej komendzie. Mężczyzna stracił prawo jazdy, a sprawa znajdzie swój finał w sądzie.
Za kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości 40-latkowi grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności, wieloletni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych oraz wysoka grzywna. Policjanci przypominają, że nawet krótki kurs po papierosy "na podwójnym gazie" może skończyć się tragicznie – zarówno dla kierowcy, jak i innych uczestników ruchu.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze