Szybka i zdecydowana reakcja policjantów być może uratowała zdrowie i życie trzech osób. Mundurowi zauważyli ogromne kłęby dymu i ogień wydobywający się z komina budynku. Natychmiast ewakuowali oni nieświadomych mieszkańców i wezwali pomoc.
Wszystko działo się w niedzielę, 15 lutego przed godz. 9 w miejscowości Tądów Dolny w gminie Warta. Policjanci, którzy przejeżdżali przez tę miejscowość zauważyli ogromne kłęby dymu i ogień wydobywający się z komina domu jednorodzinnego na jednej z posesji. Natychmiast zaalarmowali dyżurnego policji, aby wezwał służby ratunkowe. Mundurowi pobiegli do domu, gdzie okazało się, że pożar powstał w kotłowni, gdzie ogień zajął już znajdujące się tam przedmioty. Policjanci szybko odłączyli piec i ugasili płomienie.
- W domu znajdowały się dwie kobiety w wieku 73 i 41 lat oraz 4-letnie dziecko. Jak się okazało, osoby te nie wiedziały o szybko rozprzestrzeniającym się pożarze i grożącym im śmiertelnym niebezpieczeństwie. Policjanci natychmiast ewakuowali domowników, gdyż doszło już do dużego zadymienia pomieszczeń mieszkalnych. Z uwagi na panującą na zewnątrz niską temperaturę, funkcjonariusze przekazali kobiety i dziecko pod opiekę sąsiada - mówi asp. sztab. Agnieszka Kulawiecka, rzecznik prasowa Komendy Powiatowej Policji w Sieradzu.
Reklama
Do czasu przyjazdu strażaków mundurowi zabezpieczali miejsca pożaru. Na szczęście nikt nie odniósł żadnych obrażeń. Aktualnie śledczy pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Sieradzu wyjaśniają okoliczności i przyczyny zdarzenia.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze