Reklama

Okrasa hybrydy nie dostanie! Musi zadowolić się autem za 100 000 zł

Burmistrz Wielunia Paweł Okrasa zaplanował wymianę swojego samochodu służbowego. Z budżetu gminy chciał na ten cel wygospodarować 150 tys. zł. Te zamiary storpedowali radni. Zdecydowali zmniejszyć środki na ten zakup. 50 tys. zł zamiast na nowy wóz, mają trafić do klubów sportowych. Burmistrz jest zmuszony zadowolić się skromniejszym wozem.

Na promocję gminy przez sport samorząd przeznaczy nie 100 tys. zł, jak wcześniej planowano, a 150 tys. zł. Radni, ku niezadowoleniu burmistrza Wielunia, Pawła Okrasy, znaleźli dodatkowe środki, obcinając kwotę, którą planował wydać na zakup służbowego auta dla siebie. Stosowną poprawkę do gminnego budżetu wnieśli radni „Przyjaznej gminy”. Okrasa teraz jeździ Fordem, nabytym jeszcze za czasów, kiedy na fotelu burmistrza zasiadał Janusz Antczak. Obecny włodarz chce iść z nurtem eko i kupić samochód hybrydowy. Planuje nabycie auta z rocznika 2020.
- Sprawa dotyczy zakupu samochodu na potrzeby burmistrza, tego nie ukrywamy i nie będziemy ukrywać – zwrócił się do radnych.
- Ja mam dla państwa taką propozycję kompromisową, ponieważ obecny samochód, który został zakupiony w roku 2013, to było auto z roku 2012, kosztował 112 tys. zł. Proponuję zmniejszyć tę kwotę ze 150 tys. na 125 tys. zł, podzielić to takim krakowskim targiem – chciał się dogadać, wskazując, że w ciągu dziewięciu lat budżet gminy znacznie się zwiększył i zawracając uwagę na poziom inflacji. Przypomniał również, że nie zatrudnia kierowcy, w odróżnieniu od na przykład starosty wieluńskiego, co jego zdaniem przynosi ponad 50 tys. zł oszczędności w skali roku.
- Przez całą kadencję daje to kwotę 250 tys. zł, którą trzeba przypisać do samochodu – wyliczył.
Części radnych jednak nie przekonał.
- Wiemy, że zabrakło panu pieniędzy na promocję, jeśli chodzi o wypłatę dla niektórych klubów w ubiegłym roku - odpowiedział mu Wojciech Psuja.
- Myślę, że ta kwota 50 tys. zł zabezpieczy w pełni potrzeby klubów wieluńskich i myślę, że te 50 tys. zł to jest słuszna kwota – mówił radny podkreślając, że zarówno siatkarze, jak i piłkarze ręczni mogą, pochwalić się sukcesami.
- Czy pan chce zabrać 50 tys. zł czy też 25 tys. zł na sport? Panie burmistrzu, czy pan jest przeciwko sportowi w Wieluniu? 100 tys. zł jest zupełnie wystarczające – oświadczył Psuja.
Również przewodniczący rady miejskiej, Tomasz Akulicz zastanawiał się czy kwota 100 tys. zł nie jest wystarczająco wysoka. Ponad to zalecał próbę znalezienia dofinansowania do auta ekologicznego.
- Panie przewodniczący, powiem panu, że poziom demagogii, którą teraz pan radny Psuja uprawia, to osiągnął Himalaje – irytował się Paweł Okrasa.
- Pan teraz zdobył Mont Everest jeśli chodzi o demagogię – skwitował wystąpienie radnego i przypomniał, że sam zaproponował zwiększenie środków na sport.
- Niech pan nie opowiada głupot, że zabrakło burmistrzowi na promocję przez sport, bo to jest wierutna bzdura, która nie ma pokrycia w żadnych faktach – podkreślał burmistrz, akcentując, że za jego kadencji piłka ręczna weszła do I ligi, a gmina jest głównym finansującym MKS-u i wytknął Psui pracę w klubie i korzyści finansowe.
- Żaden klub sportowy, ani piłka nożna, ani piłka ręczna, ani piłka siatkowa nie może czuć się pokrzywdzony. A kwota ta, o której teraz mówimy, nie starczy do końca roku, my i tak będziemy musieli przy podziale wolnych środków tych pieniędzy dołożyć na sport – oświadczył.
Z argumentacją szefa ratusza nie zgodzili się wnioskodawcy zmian budżetowych.
- Uważam, że sto tys. zł jest kwotą, za którą można kupić naprawdę dobry samochód – w ich imieniu stwierdził Robert Kaja.
- Jeżeli pan chce czy ja, dla celów prywatnych chcemy sobie kupić coś lepszego, nic nie stoi na przeszkodzie – zaznaczył radny.
I choć burmistrz akcentował, że konsultował się z dealerami aut i miał powziąć informację, iż poniżej 125 tys. zł nie da się kupić dobrego auta z napędem hybrydowym, pobieżne poszukiwania na popularnym serwisie pokazują, że można nabyć takie auto poniżej 100 tys. zł. Począwszy od Fiata Panda czy Toyota Corolla, których ceny zaczynają się od ok. 45 tys. zł, a kończąc na Hyundaiu Kona za niemal 100 tys. zł.


Magdalena Lizurej
[email protected]

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości