Zgodnie ze starą niepisaną zasadą, nigdy nie mów o likwidacji i zamykaniu. Mów o optymalizacji, modernizacji i restrukturyzacji. Właśnie z początkiem stycznia tą maksymą postanowił kierować się Urząd Marszałkowski Województwa Łódzkiego, który poinformował o „optymalizacji” pracy 18 filii bibliotek pedagogicznych. Dzięki temu, podobno nowoczesnemu, zabiegowi, czytelnicy stracą dostęp do stacjonarnych księgozbiorów w miastach powiatowych. Za to mają powstać książkomaty. Ponad to użytkownicy dostaną dostęp do internetowej platformy i księgozbioru online. Chociaż od kilku lat taka możliwość istnieje. Teraz ma być jednak poszerzona o beletrystykę, aby każdy, kto poczuje nieprzemożną chęć czytania, mógł ją zaspokoić nawet w niedzielę rano, jak podkreślił wicemarszałek Zbigniew Ziemba.
Wiadomość o planach reorganizacji w strukturach bibliotek pedagogicznych, polegająca w praktyce na likwidacji ich filii, zaskoczyła całe środowisko. Pracownicy książnic wprost mówią, że o zamiarach Urzędu Marszałkowskiego pojęcia, do ubiegłego tygodnia, nie mieli. Tym bardziej, że plany pracy i zatrudnienie są przygotowywane zgodnie z harmonogramem lat szkolnych i zazwyczaj wszelkie zmiany oraz posunięcia kadrowe następowały w maju, aby obowiązywać od września.
- Nie spodziewałyśmy się takiej decyzji – komentuje Barbara Masłowska, kierownik wieluńskiej filii Biblioteki Pedagogicznej w Sieradzu.
- O całej sprawie dowiedziałyśmy się 4 stycznia. Dyrekcja poinformowała nas o planach Urzędu Marszałkowskiego likwidacji placówek filialnych bibliotek pedagogicznych w całym województwie łódzkim, w tym naszej placówki. Teraz już nie używa się tego określenia, a wspomina o optymalizacji. Chociaż moim zdaniem właściwsza nazwa to jednak likwidacja, ponieważ fizycznie te filie przestaną istnieć – zaznacza.
Swojego zaskoczenia nie kryją również przedstawiciele filii pajęczańskiej, pisząc w mediach społecznościowych o „prezencie” na 2021 r.
„Urząd Marszałkowski Województwa Łódzkiego poinformował nas, iż z dniem 01.09.2021 roku zamierza zlikwidować 18. filii bibliotek pedagogicznych w województwie łódzkim, czyli wszystkie te, które są w miastach powiatowych. ŻAL! A w tym roku obchodzimy 64. rocznicę powstania Biblioteki Pedagogicznej w Pajęcznie. (…)Biblioteka to nie tylko miejsce wypożyczania książek. Prowadzimy zajęcia edukacyjne dla dzieci i młodzieży, organizujemy konkursy, imprezy biblioteczne i akcje. Wspomagamy nauczycieli w realizacji zadań dydaktyczno-wychowawczych, wspieramy bibliotekarzy szkolnych. W roku 2020 w ramach Budżetu Obywatelskiego pozyskaliśmy dla naszej placówki, a tym samym dla naszych użytkowników, 16.200,00 zł na zakup książek i wyposażenia. Pamiętajmy, że jeżeli raz zniknie jakaś instytucja, to już jej nie będzie!” – podają na swoim FB, prosząc o poparcie petycji, która ma powstrzymać zakusy samorządowców.
O podpisanie apelu namawiają swoich czytelników również pracownicy innych filii, udostępniając jej treść.
- Jest petycja dostępna na Facebooku, którą podpisało już kilka tysięcy osób– potwierdza Masłowska.
„Edukacja całego społeczeństwa jest rzeczą najwyższej wagi. Ten, kto chce zaszkodzić sieci bibliotek pedagogicznych województwa łódzkiego, szkodzi bezpośrednio ludziom, dyskryminuje mieszkańców powiatów (…) W wielu miejscowościach, w minionym roku, mieszkańcy zagłosowali na projekty realizowane przez biblioteki pedagogiczne w ramach budżetu obywatelskiego województwa łódzkiego. Sprzęt zakupiony podczas realizacji tych projektów miał służyć mieszkańcom. Likwidacja bibliotek pozbawia nauczycieli i szkoły wsparcia zagwarantowanego obowiązującym rozporządzeniem Ministra Edukacji Narodowej w sprawie szczegółowych zasad działania publicznych bibliotek pedagogicznych. (…) Czy na tym ma polegać wyrównywanie szans edukacyjnych? Edukacyjny podział Polski na wielkomiejską i powiatową?” – brzmi treść petycji, którą poparło jak na razie niemal 9 tys. osób.
Przeciwko likwidacji filii z Wieruszowie zaapelował burmistrz miasta, Rafał Przybył.
„(…)W czasach wszechobecnego dostępu do Internetu, pielęgnowanie tradycyjnych form spędzania czasu z książką, w tym też specjalistyczną, jest nader istotne, szczególnie dla dzieci i młodzieży, których prawidłowy rozwój powinien być dla każdego z nas szczególnie istotny.
Decyzja ta jest tym bardziej niezrozumiała, że placówki oświatowe gmin oraz pracownicy instytucji działających na terenie Wieruszowa corocznie biorą udział w Programie Ogólnopolskim – Cała Polska Czyta Dzieciom, zachęcając tym samym naszych najmłodszych Mieszkańców do czytania książek. Z jednej strony realizujemy Narodowy Program Rozwoju Czytelnictwa, pozyskując środki na zakup nowości wydawniczych do bibliotek szkolnych i pedagogicznych oraz promocje, a z drugiej przedstawiciele, wybrani przecież przez Mieszkańców województwa, mają podjąć decyzję o zamknięciu bibliotek pedagogicznych (…) – napisał prosząc radnych sejmiku, aby przed właściwym głosowaniem wzięli pod uwagę, że najbliższa bibliotek pedagogiczna będzie oddalona o 60 km od Wieruszowa, więc decyzja o likwidacji ograniczy dostęp mieszkańców do fachowego księgozbioru, nie przynosząc realnych finansowych korzyści.
Dla pracowników bibliotek nie są jasne przesłanki podejmowanych ruchów.
- Zupełnie nie znam powodów takiej, a nie innej, decyzji samorządu. Mogę się domyślać, zgodnie z powiedzeniem, że jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze, iż ktoś policzył koszty i dzięki tej, podkreślam dla mnie, innych pracowników, ale przede wszystkim czytelników, niezrozumiałej decyzji, zostaną uzyskane jakieś oszczędności – przypuszcza Barbara Masłowska.
Zbigniew Ziemba, podczas konferencji prasowej o finansowych konsekwencjach zmian mówi niechętnie. Przyznaje, że utrzymanie bibliotek pedagogicznych to niespełna 10 mln zł w skali roku, z czego ok. 3 mln zł pochłaniają koszty utrzymania filii. Czy po ich likwidacji spadną, trudno wyrokować. Oprócz wynajmu pomieszczeń, w przypadku części placówek, większość kwot jest przeznaczana na wynagrodzenia pracowników. Choć Ziemba zapewnia, że bibliotekarze pracy nie stracą, to nietrudno sobie wyobrazić, że ekonomicznie zmiany dla nich nie będą pozytywne, a sumy, jakie będą zmuszeni wykładać na pokonanie drogi z Pajęczna czy Wieruszowa do macierzystej jednostki w Sieradzu mogą być zawrotne.
- Z pracowników pedagogicznych nikt nie straci etatu, ale te osoby będą musiały dojeżdżać do siedziby Biblioteki Pedagogicznej do Sieradza. Być może część osób sama zrezygnuje z pracy, bo trudno sobie wyobrażać codzienne wielokilometrowe dojazdy – komentuje Masłowska.
Ona sama z pracą w bibliotece już się powoli żegna. Nikt nikogo nie wyrzuca, ale…
- W wieluńskiej filii zatrudnionych jest trzech pracowników pedagogicznych, ale to jest razem 2,4 etatu. Ja pracuję tutaj od 1993 roku. W tym roku nabyłam prawa emerytalne i wiem, że będę musiała z nich skorzystać. To jest obligatoryjne – twierdzi.
Tymczasem przedstawiciele Urząd Marszałkowski, na czele ze Zbigniewem Ziembą, odżegnują się od wyrażenia likwidacja. Na wspomnianej konferencji prasowej słowo optymalizacja było powtarzane jak mantra i odmienione przez wszystkie przypadki, jednak bez konkretnych szczegółów, bo te dopiero mają być doprecyzowane. Kiedyś. Wicemarszałek zapewniał, że czytelnicy dostaną o wiele szerszy dostęp do księgozbiorów dzięki książkomatom. W maszynach będzie można przejrzeć księgozbiór oraz zamówić i odebrać wybraną pozycję. Zupełnie jak… w bibliotece, choć oczywiście bez ograniczeń w postaci godzin pracy.
Innym przykładem na optymalizację pracy ma być wprowadzenie usługi „książka na telefon”. Pozycje podobno będzie można zamawiać telefonicznie i zostaną dostarczone do szkoły. Szczegóły logistyczne? Na razie brak. Wicemarszałek Ziemba zapewnia również, że od teraz czytelnicy będą mogli korzystać ze zbiorów online.
Część z tych rewelacji ze zdziwieniem przyjmuje kierowniczka filii z Wielunia.
- Nie wiem na czym ta optymalizacja ma polegać – przyznaje.
- Słyszałam o książkomatach, które mają powstać, ale nikt z nas nie poznał szczegółów. Jeśli chodzi o dostęp do szerszych zasobów online, to z tej platformy, o której była mowa, od dawna korzystamy. Na poszerzenie dostępu do IBUK Libra Urząd będzie musiał wygospodarować dodatkowe środki – podkreśla.
Wkrótce okaże się, czy do radnych sejmiku trafią argumenty zwolenników bibliotecznych filii, zadowolonych z ich dotychczasowej pracy czy samorządowców, chcących wprowadzić podobno nowoczesne i usprawniające funkcjonowanie bibliotek rozwiązania.
Magdalena Lizurej
[email protected]
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze