W upalne i bardzo wietrzne popołudnie, w niedzielę 19 czerwca, odbył się w Słupsku II Piknik Rodzinny. Jego celem, oprócz oczywiście integracji tej bardzo już zgranej społeczności, było zebranie środków na dalszy rozwój orkiestry dętej działającej przy miejscowej Ochotniczej Straży Pożarnej.
Jego zorganizowanie to wspólne dzieło muzyków, strażaków i działającego tu Klubu Seniora.
- Inicjatywa urządzenia tego pikniku powstała w odpowiedzi na potrzeby orkiestry – mówił jej kapelmistrz, a zarazem prowadzący imprezę Damian Janas.
- Nauka gry na instrumentach dzieci i młodzieży, poza stałymi kosztami utrzymania kadry, generuje spore wydatki. Niezbędne są instrumenty i inne akcesoria, by orkiestra mogła sprawnie i poprawnie funkcjonować. Wszystko to właśnie wiąże się z funduszami, które chcielibyśmy pozyskać również poprzez tego typu działania.
Piknik przyciągnął pod mury słupskiej remizy liczne grono mieszkańców, którzy mogli wysłuchać koncertu swojej orkiestry dętej. Atrakcją występu były krótkie, solowe popisy jej najmłodszych członków. Uczą się oni sztuki grania w działającym przy orkiestrze ognisku muzycznym. Swoje niemałe już umiejętności zaprezentowali: Julian Jędryszczak, Emilia Parzyjagła, Ksawery Sawer (wszyscy trąbka), Wiktoria Chłód (flet), Natalia Ciupa (klarnet) i Piotr Kowalik (saksofon).
W drugiej części koncertu gościnnie wystąpiła orkiestra OSP Wierzchlas prowadzona przez kapelmistrza Janusza Kawulę. Pan Janusz nie tylko dyrygował, ale również śpiewał.
W pikniku uczestniczyli zaproszeni goście. Wśród nich byli starosta Marek Kieler i wójt Zbigniew Dąbrowski.
- Panie kapelmistrzu, życzę wytrwałości, dużo radości z tego, co robicie i o orkiestrę proszę być spokojnym – zwrócił się do Damiana Janasa i muzyków starosta Kieler.
- Wiem, ile to kosztuje, ale kultury na pieniądze się nie przelicza.
- Wspieramy orkiestrę i będziemy ją wspierać – dodał wójt Dąbrowski.
- Tak, jak od początku, kiedy rozpoczęliśmy rozmowy, by ją reaktywować. Może nie zawsze jest łatwo, jak byśmy chcieli, ale dzisiejszy koncert pokazał, że współpraca układa się dobrze i myślę, że w najbliższych latach też tak będzie. Czego sobie i wam drodzy muzycy życzę.
Słupscy strażacy, którzy opiekują się orkiestrą, sami też zabiegają o pieniądze na jej działalność. Ostatnio uzyskali je z dwóch projektów: „W orkiestrach dętych siła” oraz „Dobra zabawa bez używek”. Środki te posłużyły m. in. na zorganizowanie warsztatów muzycznych, które odbyły się w „Nadwarciańskim Grodzie” w Załęczu Wielkim.
Organizatorzy niedzielnego pikniku pamiętali też o najmłodszych uczestnikach. Dla nich, dzięki pomocy licznych sponsorów, przygotowali darmowe dmuchańce.
Ela Wodecka
[email protected]
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze