Reklama

Para włamała się do salonu tatuażu - złodzieje wpadli na dworcu

20-letnia kobieta oraz 32-letni mężczyzna włamali się i okradli studio tatuażu. Ich łupem padł sprzęt o wartości blisko 13 tys. zł. Przestępczy duet wpadł już w ręce policji. 

Do zdarzenia doszło we wtorek, 28 stycznia ok. godz. 2 w Bełchatowie. Sprawcy dostali się do środka, bo wybili szybę w drzwiach wejściowych. Informacja o zdarzeniu wpłynęła do policji ok. godz. 8. Ustalono, że skradziono sprzęt o wartości blisko 13 tys. zł. Funkcjonariusze zebrali ślady, przesłuchali świadków oraz przeanalizowali zapis monitoringu. 

- Zarejestrowano na nim wizerunek włamywacza, ustalono również, że towarzyszyła mu kobieta, która stała "na czatach". Podejrzaną parę zatrzymano kilka godzin później na bełchatowskim dworcu. Mężczyzna miał przy sobie podróżną torbę - mówi nadkom. Iwona Kaszewska, rzecznik prasowa Komendy Powiatowej Policji w Bełchatowie. 

Reklama

Policjanci wylegitymowali 20-letnią bełchatowiankę oraz 32-letniego mieszkańca województwa zachodniopomorskiego. W ich torbach policjanci znaleźli m.in. laptop, akcesoria do tatuażu, golarki oraz inne przedmioty, które stanowiły łup z kradzieży z włamaniem. Podejrzany tłumaczył, że skradziony sprzęt chciał wykorzystać do zrobienia tatuażu swojej dziewczynie.

Przestępczy duet szybko trafił do policyjnej celi. Śledczy na podstawie zgromadzonego materiału dowodowego przedstawili podejrzanym zarzuty kradzieży z włamaniem - przestępstwa, za które grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności. O ich dalszym losie zdecyduje sąd.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości