57-letni mężczyzna przyjechał autem do sklepu. Jego chwiejny krok i butelka alkoholu w dłoni wzbudziła uwagę funkcjonariusza po służbie, który bez wahania zatrzymał mieszkańca gminy Sulmierzyce. Okazało się, że kierowca miał prawie trzy promile alkoholu w organizmie, a także zakaz kierowania pojazdami mechanicznymi.
Do zdarzenia doszło w niedzielę, 21 lipca w godzinach popołudniowych w Sulmierzycach. Policjant po służbie, który był w tym czasie w okolicach sklepu, zwrócił uwagę na podjeżdżające audi. Jego kierowca - po wyjściu z auta - chwiejnym krokiem udał się do sklepu, a po chwili opuścił go z butelką alkoholu w ręce. 57-latek chciał wsiąść do auta i jechać dalej, ale uniemożliwił mu to mł. asp. Sylwester Dądela, policjant z Komendy Powiatowej Policji w Pajęcznie.
- Podbiegł do pojazdu, a następnie wyciągnął kluczyki ze stacyjki. Podczas rozmowy wyczuł woń alkoholu od kierującego, który wypowiadał się nielogicznie oraz bełkotał. Funkcjonariusz o fakcie zawiadomił oficera dyżurnego pajęczańskiej policji, który na miejsce natychmiast zadysponował patrol - mówi mł. asp. Wioletta Mielczarek, rzecznik prasowa Komendy Powiatowej Policji w Pajęcznie.
Reklama
Przypuszczenia policjanta okazały się słuszne. U 57-letniego mieszkańca gminy Sulmierzyce badanie wykazało prawie trzy promile alkoholu w organizmie. Ponadto okazało się, że mężczyzna posiada zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych. Mężczyzna wkrótce odpowie przed sądem. Grozi mu do pięciu lat więzienia, a także dożywotni zakaz kierowania pojazdami.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze