Wczorajszego poranka (10 marca) w Donaborowie (gm. Baranów) pijany kierowca uderzył w płot jednej z przydrożnych posesji. Uderzenie było na tyle silne, że z samochodu wypadł... silnik pojazdu. Na miejsce natychmiast skierowane zostały służby mundurowe.
Na miejscu pracowali funkcjonariusze z Posterunku Policji w Łęce Opatowskiej oraz Trzcinicy. Jak się szybko okazało, za kierownicą samochodu siedział 27-letni obywatel Kolumbii, który kierował samochodem pod wpływem alkoholu.
- Badanie alkomatem wskazało ponad promil alkoholu w wydychanym powietrzu. Mężczyzna został zatrzymany i osadzony w policyjnym areszcie. Przyczyną zdarzenia drogowego była nadmierna prędkość oraz alkohol - komentuje st. sierż. Rafał Stramowski, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Kępnie.
Reklama
Choć wypadek wyglądał naprawdę groźnie - mężczyzna nie odniósł żadnych poważnych obrażeń. Teraz Kolumbijczyk odpowie za swoje nieodpowiedzialne zachowanie. Sprawę prowadzi Komenda Powiatowa Policji w Kępnie. Mundurowi apelują o rozsądek na drodze.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze