Dyżurny komendy policji otrzymał zgłoszenie, że kierowca ciągnika rolniczego może być pijany. Okazało się, że 48-latek miał ponad trzy promile alkoholu w organizmie, a na dodatek zabrane prawo jazdy. Teraz grozi mu surowa kara.
W środę, 12 marca po godz. 11 oficer dyżurny łaskiej komendy policji otrzymał zgłoszenie, że w jednej z miejscowości na terenie gminy Wodzierady traktorem kieruje nietrzeźwy mężczyzna. Na miejsce udał się patrol, który postanowił to zweryfikować. Policjantki zauważyły wspomnianego ursusa i zatrzymały kierowcę do kontroli. Już po krótkiej rozmowie z traktorzystą, policjantki nie miały żadnych wątpliwości, że jest on pod znacznym działaniem alkoholu, co potwierdziło badanie jego stanu trzeźwości. Wykazało, że traktorzysta ma ponad trzy promile alkoholu w organizmie.
- Do tego po sprawdzeniu mężczyzny w policyjnych systemach informatycznych, okazało się, że 48-latek ma cofnięte uprawnienia do kierowania. To jednak nie wszystko, ciągnik marki Ursus nie posiadał aktualnych badań technicznych, zamontowanej tablicy rejestracyjnej, a jego stan techniczny zagrażał bezpieczeństwu innych użytkowników dróg, co skutkowało elektronicznym zatrzymaniem dowodu rejestracyjnego - opowiada mł. asp. Bartłomiej Kozłowski, rzecznik Komendy Powiatowej Policji w Łasku.
Reklama
Za popełnione wykroczenia oraz przestępstwa kierowania pojazdem mechanicznym w stanie nietrzeźwości, a także prowadzenia ciągnika po cofnięciu uprawnień, 48-latek odpowie teraz przed sądem. Grożą mu za to nawet trzy lata więzienia.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze