Do niecodziennego, ale bardzo niebezpiecznego zdarzenia doszło w poniedziałkowe popołudnie, 6 kwietnia, w miejscowości Pasie (gm. Brąszewice). 47-letni woźnica, będąc pod wpływem alkoholu, doprowadził do przewrócenia się zaprzęgu konnego. Jedna z pasażerek została ranna i trafiła do szpitala.
Jak wynika z ustaleń policjantów, mężczyzna przewoził dwie osoby. Na łuku drogi stracił panowanie nad zwierzęciem, w wyniku czego zaprzęg przewrócił się. 40-letnia kobieta doznała obrażeń ciała i wymagała pomocy medycznej.
Badanie stanu trzeźwości wykazało, że 47-latek miał w organizmie ponad 1,3 promila alkoholu. Za swoje nieodpowiedzialne zachowanie odpowie przed sądem. Grozi mu kara grzywny nawet do 30 tysięcy złotych. Policja przypomina, że alkohol i jakikolwiek środek transportu to zawsze niebezpieczne połączenie.
– Apelujemy o rozsądek. Nietrzeźwi, niezależnie od rodzaju pojazdu, którym kierują, stanowią zagrożenie dla siebie i innych uczestników ruchu drogowego. Przypominamy, że zaprzęg konny nie zalicza się do pojazdów mechanicznych, jednak kierowanie nim po spożyciu alkoholu podlega karze – informuje asp. szt. Agnieszka Kulawiecka
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Jeśli coś już opisujecie to piszcie chociaż prawdę a nie prednie
Jeśli coś już opisujecie to piszcie chociaż prawdę a nie prednie