W czwartkowe popołudnie, 18 czerwca, Szkoła Podstawowa im. Wisławy Szymborskiej w Sieńcu zaprosiła całe rodziny na piknik Powitanie Lata. Impreza połączona była ze zbiórką charytatywną na rzecz Fabiana Majchrowskiego, cierpiącego na rzadką chorobę genetyczną. Atrakcji było do wyboru, do koloru, a goście wykazali się wielkimi sercami i hojnością.
Rodzinna zabawa plenerowa sienieckiej szkoły przyciągnęła licznych gości. Wszystkich serdecznie witała gospodyni Marlena Karaś, dyrektor Szkoły Podstawowej im. Wisławy Szymborskiej w Sieńcu. Na pikniku spotkali się uczniowie, rodzice, nauczyciele, pracownicy szkoły, oficjalni goście i wszyscy dobrze życzący placówce. Gośćmi honorowymi byli rodzice Fabianka Majchrowskiego. Słowem, cała lokalna społeczność stawiła się jak jeden mąż, żeby wesprzeć chorego chłopca i wspólnie powitać lato.
Sednem programu była część artystyczna w wykonaniu przedszkolaków i uczniów. Występom towarzyszyła energetyczna choreografia, śpiew, taniec i recytacje. Były też solowe popisy wokalistów. Młodzi artyści i ich opiekunowie zadbali, żeby repertuar krążył wokół letniego klimatu.
- Dziękujemy za cierpliwość, za uśmiech i za dobre słowo. Za to, że nam pokazaliście jak poznawać świat. Dziś żegnamy przedszkole, lecz pamiętać chcemy. Tak! W naszych sercach pozostanie ten wesoły czas – zakrzyknęły z plenerowej sceny starszaki z przedszkola.
Innych atrakcji było co niemiara. Dmuchańce, piana party, loteria fantowa, wata cukrowa, popcorn, lemoniada, grill, domowe wypieki, animacje, zawody Hobby Horse, przejażdżki bryczką, mecz siatkówki, konkursy i wiele innych niespodzianek.
- Przyjechaliśmy do Sieńca na festyn, żeby wesprzeć chorego chłopca - mówiła Joanna Sieradzka – Wcisło ze stajni Gloria Wierzchlas, opiekująca się wraz z kolegami bryczką zaprzęgniętą w dwie lśniące klacze.
- Robimy kółeczka i pomagamy. A razem z nami Rolanda van Altrido i Unikalna Alina – wesoło przedstawiła rumaki opiekunka.
W letni nastrój wprowadzały kolorowe warkoczyki, pomalowane buzie i gigantyczne bańki. Ogromnym powodzeniem cieszyła się loteria fantowa, gdzie każdy los był wygrany.
- Mamy piękną szkołę i dbających gospodarzy, więc wszystko idzie jak trzeba. Bawimy się świetnie i już zapraszamy na kolejny piknik w lipcu do naszej OSP - mówiła Bogumiła Gmyrek, sołtys wsi Sieniec.
Nie zabrakło też ruchu i zmagań sportowych. Dzieci i rodzice stanęli po przeciwnych stronach siatki i rozegrali zacięty mecz siatkówki. Zwycięsko z tej potyczki wyszły dzieciaki, ale rodziców wcale to nie zmartwiło. I tak najważniejsza była rodzinna atmosfera, sportowy duch i gra fair play.
Każdy sportowiec wie, że po wysiłku fizycznym czas na regenerację. O to zadbali rodzice. Strefę gastronomiczną przygotowali iście na bogato. Grill uginał się od kiełbas, kaszanek i kurczaków. Wśród ciast i wypieków również można było buszować do woli. Każdy znalazł tu coś w swoim typie.
Karolina Konieczna to mama dwóch przedszkolaków z Sieńca. Siedmioletni Igor, właśnie zakończył przedszkolną przygodę, a trzyletni Leoś dopiero ją rozpoczyna.
- Poza przedstawieniem na zakończenie przedszkola, przyciągnęły nas dmuchańce, wata cukrowa i popcorn. Wielka frajda dla dzieci, bo nie mamy tego na co dzień – mówi mama przedszkolaków.
- Ale najważniejsze jest dobro. Dobro zawsze wraca. Dajemy co, kto może. Choćby po złotóweczce, to już bardzo dużo – dodaje Karolina Konieczna.
Chętnych do wsparcia Fabianka nie brakowało. Każdy coś kupił, zjadł czy skorzystał z innych atrakcji. Tym sposobem sieniecka społeczność zebrała na pomoc dla chłopca 5112,70 złotych.
- Serdecznie dziękujemy wszystkim sponsorom, darczyńcom, rodzicom, nauczycielom, pracownikom szkoły, wolontariuszom oraz uczniom za pomoc w organizacji wydarzenia. Dziękujemy także każdemu uczestnikowi za obecność, wsparcie i okazane serce – podsumowuje Marlena Karaś, dyrektor Szkoły Podstawowej im. Wisławy Szymborskiej w Sieńcu.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze