W malowniczym parku w Działoszynie znajduje się Pałac Męcińskich. Jest to obiekt położony w zachodniej części miasta, na wzgórzu, w pobliżu koryta rzeki Warta. Budynek nie dawno przeszedł remont. Zabytek można odwiedzać przez cały rok w godzinach pracy mieszczącego się tam Gminnego Ośrodka Kultury. Właśnie tam w miniony piątek miał miejsce piknik rodzinny.
W piątek, 18 lipca, teren parku przy Pałacu Męcinskich w Działoszynie tętnił życiem. Na rozstawionych dmuchańcach radośnie bawiły się dzieci. W strefie gastronomicznej można było zjeść pyszną kiełbaskę z grilla raz karkóweczkę. Na spragnionych czekały zimne napoje. W trakcie pikniku rozpalono nawet ognisko.
Na imprezie obecny był m.in. starosta pajęczański Paweł Sikora oraz Beata Mateusiak – Pielucha, dyrektorka Regionalnego Centrum Rozwoju Kultury i Turystyki.
- Serdecznie wszystkich zapraszam na dzisiejszy piknik. Zwłaszcza, że jest to pierwsza okazja po remoncie Pałacu Męcińskich na zwiedzenie jego murów. Na naszej scenie za chwilę rozpoczną się występy, które, mam nadzieję, przypadną zgromadzonym do gustu – powiedziała tuż przed rozpoczęciem pikniku Beata Mateusiak – Pielucha.
Głównymi atrakcjami wydarzenia były występy muzyczne. Tego popołudnie na scenie królowały zarówno piosenki ludowe, poezja śpiewana jak i rockowe kawałki. A to za sprawą zespołów, które umiliły swoim koncertem czas spędzony na pikniku.
Jako pierwszy zaprezentował się zespół ludowy Jankowskie Wolanki z Woli Jankowskiej. Niektórzy mieli możliwość posłuchać ich chwilę wcześniej, kiedy jego członkowie zrobili sobie szybką próbę w cieniu drzew. Podczas głównego występu zaśpiewali tradycyjne przyśpiewki i piosenki o tematyce ludowej.
Chwilę po nich na scenie pojawił się lokalny zespół Nie jest za późno. Jego wokalistką jest Edyta Wolak, dyrektor Środowiskowego Domu Samopomocy w Bobrownikach. W pierwszej części wybrzmiały znane utwory poezji śpiewanej. Przy zaśpiewanych przez nią piosenkach m.in. zespołu Stare Dobre Małżeństwo, można było przenieść się w nostalgiczną podróż do przeszłości.
- Tak naprawdę przed tym występem mieliśmy tylko dwie próby. Ale każda z osób należących do naszej ekipy, czuje muzykę całym sobą. I wiedzieliśmy, że musi się to udać – powiedziała Edyta Wolak w przerwie przed kolejnym wejściem na scenę.
Jednak piknik to nie tylko występy muzyczne. Najmłodsi wraz ze swoimi rodzicami mogli zjeść watę cukrową, popcorn czy też lody. Te ostatnie były rozdawane uczestnikom imprezy przez organizatorów wydarzenia.
Siedząc przy stolikach pod namiotami można było napić się kawy patrząc na odnowiony pałac. Swoimi wspomnieniami dotyczącymi zabytku podzieliła się Janina Maruszewska z Działoszyna.
- Całe dzieciństwo tu spędziłam. Przychodziłam do tego parku razem z innymi dziećmi. Fiołki tutaj zbierałam. Wtedy miałam około siedem lat, a teraz mam 83 lata. I dzisiaj przyszłam na piknik z sentymentu. Pamiętam, jak mama mi opowiadała, że w 1945 roku dużo ludzi ukrywało się w piwnicach budynku przed rosyjskim wojskiem – wspominała Janina Maruszewska spoglądając na Pałac Męcińskich.
Na pikniku pojawiło się wiele rodzin, by wspólni spędzić czas na grach, puszczaniu baniek słuchając muzyki granej ze sceny. Jedną z osób, która brała w nim udział była Paulina Pop z Działoszyna.
- Widziałam na Internecie plakat o tym pikniku, to postanowiliśmy przyjść. Jest tu dużo atrakcji, zwłaszcza dla dzieci. – powiedziała w trakcie imprezy Paulina, dodając, że na co dzień pracuje w bibliotece znajdującej się w budynku Pałacu Męcinskich.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze