Reklama

Piszą i dostają

Strażacy z Szynkielowa od kilku lat piszą zapytania do różnych fundacji i firm, które okazuje się, że chętnie pomagają doposażyć jednostkę. Ochotnicza Straż Pożarna w ostatnim czasie pozyskała sprzęt za łączny koszt ok. 10 tys. zł. Druhowie obecnie prowadzą też remont garażu i marzą, by stanęła w nim nowa łódź ratownicza.

Jeden z droższych sprzętów, który trafił w styczniu do straży w Szynkielowie to spawarka za ok. 3 tys. zł. Kolejna ważna rzecz, którą udało się pozyskać to klucz pediatryczny do defibrylatora, który jest na stanie jednostki od kilku lat, dzięki inicjatywie proboszcza szynkielowskiej parafii ks. Jacka Frysia. Teraz defibrylator może posłużyć zarówno dorosłym, jak i dzieciom. 
- Od jednej z fundacji otrzymaliśmy specjalną kamizelkę, zabezpieczającą ranną osobę z wypadku i pulsoksymetry. Niedawno postaraliśmy się też o drukarkę (laserową), a teraz jesteśmy na etapie załatwiania komputera – wymienia Robert Fijałkowski, zastępca naczelnika OSP Szynkielów.
- Ten sprzęt przyda się w sprawach administracyjnych jednostki. Trzeba nieraz wydrukować jakieś wnioski do funduszu ochrony środowiska, czy do innych instytucji i padła taka myśl o drukarce, której ostatecznie wartość wyniosła około tysiąca złotych. W sprawie nabycia komputera też już prowadziliśmy pierwsze rozmowy. Korzystamy ze specjalnego systemu, który pomaga nam w administracji jednostki. Wprowadzamy tam takie dane, jak wyposażenie czy ilość osób wyszkolonych. Trochę w niego zainwestowaliśmy, ale jesteśmy zadowoleni z funkcjonowania. 
W najbliższym czasie teren strażnicy i garaże zostaną także zabezpieczone monitoringiem. Przed ewentualnymi złodziejami chroni też alarm, zamontowany już wcześniej, dzięki wsparciu gminy (założone alarmy mają również jednostki w Konopnicy i Rychłocicach). We własnym już natomiast zakresie druhowie z Szynkielowa prowadzą remont garażu, przeznaczonego głównie na sprzęt do ratownictwa wodnego
- Kto może, to przychodzi i malujemy m.in. podłogi, ściany. Trochę nam się to wszystko przedłuża, bo zbieramy się po pracy i nie mamy też zbyt wiele tego czasu wolnego – podkreśla Fijałkowski.
- Nie wydaliśmy praktycznie złotówki na ten remont, bo sponsorzy ufundowali nam farby na podłogę - koszt około tysiąca złotych i na ściany - 500 złotych. 
Druhowie obecnie starają się także o nową łódkę. Posiadają uprawnienia z ratownictwa wodnego i dbają o wyposażenie też w tym obszarze. Widzą już potrzebę wymiany starej łodzi, a ponieważ to ogromny koszt, dlatego szukają dofinansowania. W planach jest również wymiana zestawu hydraulicznego, którego wartość wynosi ok. 80 tys. zł. 
Strażacy bardzo jednak doceniają to, co do tej pory zdobyli od różnych sponsorów, od taśm do zabezpieczania miejsc zdarzenia (podzielili się nimi z innymi jednostkami z terenu gminy), baterii po ostatnio pozyskaną lampę oświetlenia pola pracy, która zostanie zamontowana na jednym z samochodów. 
- Nie ponosiliśmy żadnych kosztów za te sprzęty, dlatego chcemy bardzo podziękować wszystkim darczyńcom – wyraża wdzięczność zastępca naczelnika.
- Są trudne czasy dla firm, a mimo to udaje nam się pozyskać niezbędny, specjalistyczny sprzęt. 
OSP Szynkielów może się też pochwalić nowoczesnymi wozami. Na wyposażeniu posiada średni samochód ratowniczo-gaśniczy marki Iveco, a rok temu pozyskała lekki wóz marki Volkswagen.  
- Faktycznie na koniec lutego w 2020 roku udało nam się sprowadzić nowe auto do naszej jednostki – przypomina Rafał Kolanek, prezes OSP Szynkielów. 
- Jest to samochód lekki, jeden tysiąc litrów pojemności wody i przystosowany do zdarzeń, jeżeli chodzi o ratownictwo techniczne, aczkolwiek miał też kilka wyjazdów typowo do akcji pożarowych. 
Warto dodać, że wyposażony jest też w jedną z najnowocześniejszych motopomp. Druhowie przyznają, że cały czas starają się pozyskiwać kolejne sprzęty, a kiedy się udaje, to jest jeszcze większa motywacja do dalszych działań. 
- Narodził się nam się też pomysł stworzenia dziecięcej drużyny pożarniczą i chcemy reaktywować po części młodzieżową. W uruchamianiu tej dziecięcej będziemy się wzorować na przykładach w OSP Wieruszów i Lututów – wyznaje Fijałkowski.
- Będziemy się starać zachęcać dzieci, nie tylko z naszej wsi, ale też z okolicy, żeby wstępowały do straży. Przez zabawę chcemy uczyć ich pomagania w różnych zdarzeniach. Chcemy to tak rozpędzić, żeby jednostka żyła, bo jak ktoś zauważa naszą pracę, to potem łatwiej jest nam pozyskiwać różne granty na rozwój naszej OSP.
- Jestem dumny z bycia strażakiem i z tego, że mogę kierować tą jednostką. Współpraca przez te kilka lat jest bardzo dobra. Nabór do naszej jednostki był dość duży, a młodzież odgrywa bardzo dużą rolę i robimy wszystko, żeby zachęcać kolejne osoby – podsumowuje Kolanek. 
OSP Szynkielów obecnie w swoich szeregach ma ok. 70 członków, łącznie z drużynami żeńską i młodzieżową. W ubiegłym roku jednostka wyjeżdżała do akcji 36 razy. Ze względu na pandemię, nie udało się jeszcze przeprowadzić zebrania sprawozdawczo-wyborczego. Zarząd Komendy Głównej PSP przedłużył termin do końca września, a w Szynkielowie wstępnie planowane jest ono na czerwiec, bądź lipiec. Wcześniej, bo już w najbliższą niedzielę, 14 lutego, druhowie przed parafialnym kościołem po każdej mszy świętej będą zbierać pieniądze do puszek. Środki zostaną przeznaczone na wsparcie rodziny Ramuś ze Skrzynna, która w wyniku pożaru domu straciła cały dobytek. 

Katarzyna Cieślik
[email protected]

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości