Pomimo wysokich mandatów, nieustających apeli służb mundurowych, fotoradarów i licznych kontroli na drogach - wciąż nie brakuje kierowców, którzy nagminnie przekraczają prędkość w terenie zabudowanym. W ostatnich dniach kolejni kierowcy pożegnali się z prawem jazdy w związku z tym wykroczeniem.
Wczorajszego popołudnia (10 września) w Myjomicach (gm. Kępno) funkcjonariusze drogówki zatrzymali do kontroli osobowego volkswagena, który jechał z wyraźnie za dużą prędkością. Urządzenie do pomiaru prędkości wykazało, że 42-letni mieszkaniec Kępna jechał z prędkością 102 km/h.
Godzinę później - w tym samym miejscu - mundurowi zatrzymali 44-letniego mieszkańca Ostrówca, który jadąc osobowym renaultem, przekroczył w terenie zabudowanym prędkość o 52 kilometry na godzinę.
Obaj kierujący stracili swoje uprawnienia na najbliższe trzy miesiące. Zostali ukarani także wysokimi mandatami karnymi w wysokości 1500 złotych, a do ich kont przypisane zostały punkty karne. Mundurowi apelują do kierowców o zdrowy rozsądek.
- To właśnie nadmierna prędkość jest główną przyczyną niebezpiecznych, a często tragicznych wypadków. Jednocześnie informujemy kierujących, że działania Grupy Speed będą cyklicznie powtarzane, a wobec kierowców popełniających tego typu wykroczenia będą natychmiastowo wyciągnięte konsekwencje - komentuje sierż. szt. Rafał Stramowski, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Kępnie.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze