Najpierw potrącił policjanta, który próbował zatrzymać go do kontroli, później podpalił swoje auto, a na koniec rzucił się z siekierą na policjantów. Agresywnego i niebezpiecznego 40-latka zatrzymano na terenie powiatu łaskiego. Grozi mu dożywocie.
Wszystko działo się w sobotę, 6 stycznia br. Około godziny 23:15 przy ul. Łódzkiej w Poddębicach jeden z policjantów probówał zatrzymać do kontroli drogowej kierującego, który przekroczył dozwoloną prędkość. Mężczyzna, który jechał skodą fabią, przyspieszył i uderzył w funkcjonariusza, a następnie odjechał z miejsca zdarzenia.
Natychmiast ruszyły poszukiwania. Kilka godzin później, dyżurny łaskiej komendy otrzymał informację, że na terenie kompleksu leśnego w Kwiatkowicach płonie pojazd, który mógł uczestniczyć w tym zdarzeniu. Ustalono, że mieszkaniec powiatu pabianickiego celowo podpalił swoje auto, a następnie uciekł.
- Około godziny 23:50 na jednym z duktów leśnych łascy funkcjonariusze zauważyli mężczyznę, który na widok radiowozu zaczął się nerwowo zachowywać. Gdy policjanci podjęli próbę interwencji mężczyzna stał się agresywny i dopuścił się czynnej napaści na funkcjonariusza policji oraz uszkodził siekierą radiowóz. 40-latek został obezwładniony i zatrzymany - informuje sierż. szt. Bartłomiej Kozłowski z Komendy Powiatowej Policji w Łasku.
Mężczyzna usłyszał łącznie trzy zarzuty: usiłowania zabójstwa, czynnej napaści na dwóch innych funkcjonariuszy policji i zniszczenia radiowozu. 40-latek został tymczasowo aresztowany na trzy miesiące. Grozi mu nawet dożywocie.
Policja poinformowała również o stanie zdrowia potrąconego policjanta - mł. asp. Krzysztofa Sobieraja. Mężczyzna przebywa obecnie w jednym z łódzkich szpitali, gdzie walczy o życie. Uruchomiono zbiórkę krwi, a także zbiórkę w serwisie internetowym, z której środki zostaną przekazane na jego rehabilitację.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze