Reklama

Ruszyła pomoc dla Ukrainy

Zaledwie kilka godzin po inwazji Rosji na Ukrainę ruszyła na terenie powiatu pajęczańskiego pierwsza zbiórka pomocy dla ludności poszkodowanej w czasie wojny. W Pajęcznie już w miniony weekend schronienie znaleźli pierwsi uchodźcy, a wczoraj do Ukrainy ruszyły pierwsze zebrane w powiecie dary.

Dary z Nowej Brzeźnicy już ruszyły do Ukrainy
Jako pierwsi w pomoc dla poszkodowanych w wojnie na Ukrainie włączyli się druhowie z Ochotniczej Straży Pożarnej w Nowej Brzeźnicy, którzy już piątek zaczęli zbiórkę darów. - Postanowiliśmy rozpocząć jak najszybciej - nie było na co czekać. Pierwsze paczki pojawiły się kilka godzin po ogłoszeniu zbiórki. W poniedziałek zaczęliśmy je sortować i szykować do przekazania dalej. Mamy nadzieję, że przed końcem tygodnia pierwszy dary trafią do potrzebujących - relacjonuje Mikołaj Kapelańczyk, który koordynuje zbiórkę prowadzoną przez ochotników z Nowej Brzeźnicy. Akcja nadal trwa, a wsparcie można przekazywać do strażnicy OSP codziennie. Druhowie czekają także na informacje z Luksemburga, gdzie zbiórkę zorganizowali mieszkający tam Polacy, a dary tam zebrane miałyby za ich pośrednictwem trafić dalej. - Sygnał otrzymaliśmy w weekend i czekamy na informacje czy ten zapowiadany transport do nas dotrze, czy już wyjechał. Na pewno damy radę go przyjąć i przekazać dalej - dodaje Mikołaj Kapelańczyk. Ochotnicy z Nowej Brzeźnicy pierwsze zebrane przez siebie dary już przekazali dalej. W poniedziałek popołudniu sortowali zebrane do tej pory rzeczy a wczoraj rano przetransportowali je do Łodzi. - Przekazaliśmy to co udało się zebrać przez pierwsze trzy dni akcji. Wszystko zostało przez nas posortowane i opisane także po ukraińsku To dzięki pomocy mieszkającej w okolicy Pani Iriny, pochodzącej z Ukrainy, która sama się do nas zgłosiła zaraz po rozpoczęciu zbiórki i zadeklarowała taką pomoc - dodaje Mikołaj Kapelańczyk. Do Łodzi druhowie z OSP w Nowej Brzeźnicy zawieźli dwa busy darów, które jak informują mają trafić bezpośrednio do Lwowa.
Pajęczno przyjęło pierwszych uchodźców
W Pajęcznie akcja pomocy dla ofiar wojny na Ukrainie ruszyła w weekend w ramach zbiórki organizowanej przez Urząd Miejski. W niedzielę, w pierwszym dniu zbiórki, punkt uruchomiony w Ratuszu działał popołudniu od 15.00 do 20.00 i mimo dnia wolnego od pracy pojawiły się tam pierwsze dary. Dzień później trzeba było już przewieźć to co trafiło do Ratusza w ciągu dwóch dni do zaimprowizowanego magazynu w budynku OSP na Lipinie. Do miasta dotarli także pierwsi uchodźcy z Ukrainy, którymi zaopiekował się Urząd Miejski. - Udostępniliśmy miejsca noclegowe i zapewniliśmy opiekę w Domu Sportu. W nocy z soboty na niedzielę przyjąłem dwie panie oraz trójkę dzieci, które znalazły schronienie właśnie tam. Ponad dziesięć osób prawdopodobnie pojawi się we wtorek i dla nich także szykujemy tam miejsca - informował w poniedziałkowy wieczór burmistrz Pajęczna Piotr Mielczarek. Z informacji przekazanych przez włodarza miasta deklarację przyjęcia pod swój dach uchodźców złożyło w poniedziałek pięć rodzin z Pajęczna, sam burmistrz przygotował także miejsce w swoim domu dla matki z małym dzieckiem i czeka na przyjęcie pod swój dach potrzebujących schronienia. Z darów zbieranych w Ratuszu, już jak się dowiedzieliśmy skorzystały rodziny, które do miasta dotarły i zamieszkały w prywatnych domach. W poniedziałkowe popołudnie zgłosili się po potrzebne im w tym momencie rzeczy. Z informacji pojawiających się w mediach społecznościowych można wnioskować, że w mieście schronienie znalazło kilka rodzin przyjętych bezpośrednio przez jego mieszkańców. - Oczywiście staramy się koordynować tę akcję i szukamy także kolejnych miejsc gdzie będziemy mogli zakwaterować i otoczyć pomocą tych którzy dotrą do Pajęczna. Mamy już wstępną deklarację od jednego z lokalnych przedsiębiorców, który zaoferował udostępnienie przystosowanych do noclegu pomieszczeń na terenie miasta. Będziemy ustalali szczegóły i na bieżąco reagowali na sytuację - mówił w poniedziałek Piotr Mielczarek. 
Akcję pomocy w Działoszynie wspiera burmistrz
W Działoszynie dary i wsparcie dla uchodźców z Ukrainy przekazywać można w kilku miejscach. Jak wynika z informacji od władz miasta prowadzonych jest obecnie pięć zbiórek pod hasłem „Na pomoc Ukrainie” w tym jedna zbiórka organizowana przez Urząd Miasta i Gminy w Działoszynie. Mieszkańcy gminy zaoferowali również transport rzeczy dla potrzebujących - niewykluczone, że będzie to transport na teren Ukrainy. Władze Działoszyna są także w stałym kontakcie z mieszkającymi na ich terenie obywatelami Ukrainy - łącznie jest to piętnaście osób przebywających w ramach pobytu stałego lub tymczasowego. Dary na terenie miasta i gminy Działoszyn zbierane są jak już wspomnieliśmy prze UMiG w Działoszynie (przekazywać można je w budynku Miejsko – Gminnego Ośrodka Kultury), Szkołę Podstawową nr 2 im. Mikołaja Kopernika, Żłobek im. Kubusia Puchatka - tam przekazywać można między innymi środki higieniczne i pielęgnacyjne, pampersy, żywność z długim terminem ważności, środki opatrunkowe. Ochotnicza Straż Pożarna w Zalesiakach oprócz wyżej wymienionych artykułów prosi również o przekazywanie koców termicznych, śpiworów, materacy, zapałek, latarek, świec, płaszczy przeciwdeszczowych, wody butelkowanej - druhowie proszą o przekazywanie darów dziś między 17.00 a 19.00. Pozostałe zbiórki na terenie gminy Działoszyn potrwają w większości przez cały tydzień lub do odwołania. Do sytuacji na Ukrainie oraz rozpoczętych zbiórek w rozmowie z Kulisami odniósł się burmistrz Miasta i Gminy Działoszyn Rafał Drab. - Nie możemy być obojętni na to, co dzieje się w Ukrainie. Gdy innym dzieje się krzywda, trzeba reagować. To zwykły, ludzki odruch - mówi Rafał Drab, burmistrz Miasta i Gminy Działoszyn. - Dziś to Ukraińcy potrzebują wsparcia, być może za chwilę będziemy potrzebować go my, Polacy. Mam nadzieję, że ta wojna szybko się skończy, a konflikt zbrojny nie dotknie bezpośrednio Polski - dodaje z nadzieją
Harcerze ze Strzelec Wielkich włączyli się w pomoc dla Ukrainy
W poniedziałek popołudniu ruszyła zbiórka darów na terenie Gminy Strzelce Wielkie. Akcję zainicjowali wspólnie radny powiatowy Leszek Waga, Koło Gospodyń Wiejskich w Strzelcach Wielkich, Stowarzyszenie Kaprala Wojtka w Rzgowie, Ochotnicza Straż Pożarna w Strzelcach Wielkich oraz opiekująca się 9 Drużyną Harcerską Promieniści im. Krzysztofa Kamila Baczyńskiego drużynowa Daria Klimczyk, i to właśnie młodzież skupiona wokół niej w poniedziałek rozpoczęła dyżury w miejscowej strażnicy OSP w oczekiwaniu na dary. Harcerze nie musieli długo czekać, bowiem pierwsze paczki odebrali dosłownie w minutę po otworzeniu Sali, do której można przekazywać pomoc dla poszkodowanych w wojnie w Ukrainie. - Chcemy pomagać bo wierzymy, że nawet taki mały gest jest w stanie coś zmienić. Osobno możemy niewiele ale razem jesteśmy w stanie zrobić dużo dobrego - mówili podczas pracy Zuzia, Oliwia, Janek i Alicja. Młodzi ludzie mają nadzieję, że ich zaangażowanie pomoże w zebraniu jak największej ilości darów, które przekazane zostaną dalej, tam gdzie są w tej chwili najbardziej potrzebne. - Logistyczne wsparcie zadeklarowała nam firma Agros-Wrońscy. Pracownicy oraz szefostwo okazali chęci przewiezienia produktów na miejsce. Czekamy jeszcze na informację o współpracy z okolicznymi sklepami. Jeśli to potwierdzimy będziemy na pewno informować jak dalej potoczy się nasza akcja. Póki co czekamy na wszystkich codziennie między 16 a 18 w sali OSP w Strzelnach Wielkich - informuje Daria Klimczyk. Dary, które trafią do Strzelec Wielkich prawdopodobnie przekazane zostaną Polskiemu Czerwonemu Krzyżowi w Radomsku.

Zbiórki ruszyły także w Kiełczygłowie i Rząśni
Pomoc niosą także mieszkańcy Gminy Rząśnia oraz Kiełczygłów. Zbiórki ruszyły 28 lutego w różnych punktach. W Kiełczygłowie można przynosić artykuły do Urzędu Gminy. Tam zbiórka jest prowadzona do jutra w godzinach funkcjonowania placówki. Można także przekazać produkty do remizy OSP Chorzew od 14.00 do 18.00. Dary przyjmuje także Gminny Ośrodek Kultury w Kiełczygłowie i jak informuje na stronie w mediach społecznościowych jego dyrektor Iwona Kacprzyk, będą one zbierane do piątku w godzinach 11.00 - 18.00. Mają zostać przekazane Towarzystwu Patriotycznemu Kresy w Częstochowie, a następnie trafić na Ukrainę.

Reklama

Na terenie Gminy Rząśnia zbiórki są prowadzone w każdej remizie Ochotniczej Straży Pożarnej w godzinach 17-20, od minionego poniedziałku do niedzieli 6 marca. Wparcie dla ofiar wojny na Ukrainie można składać również w Gminnej Bibliotece Publicznej w godzinach funkcjonowania placówki od poniedziałku do soboty. - Jestem pozytywnie zaskoczona, że już pierwszego dnia zebraliśmy tyle artykułów - mówi dyrektor GBP w Rząśni Joanna Konieczko. 
W Stróży proboszcz miejscowej parafii Daniel Rylski, podczas niedzielnej homilii ogłosił, że przeznaczy ofiary na tacę z dwóch niedziel oraz Środy Popielcowej na pomoc dla Ukrainy. Dodatkowo poinformował, że oddaje również swoje miesięczne wynagrodzenie za pracę w szkole. O powodach swojej decyzji wypowiedział się dla ,,Kulis...''
- Parafrazując słowa Zofii Nałkowskiej książki pt. " Medaliony" - zbrodniarze ludziom zgotowali ten los - nigdy nie byłem obojętny wobec krzywdy i biedy ludzkiej. Zostałem wychowany przez rodziców w taki sposób, abym każdemu cierpiącemu pomagał i tak zawsze czynię. Jestem człowiekiem, chrześcijaninem i księdzem, gdybym odwrócił kolejność, to marny byłby ze mnie człowiek- zaznacza ks. Daniel Rylski. - Ofiary z tacy są większe, niż te składane do puszki. Poradzę sobie bez wynagrodzenia z nauki w szkole. A tu cierpią niewinni ludzie : to są nasi bracia i siostry oraz ich dzieci. Ukraina została napadnięta przez szaleńca i ludobójcę. Ponadto w narodzie ukraińskim widzę oblicze cierpiącego Chrystusa i wiem, że takiego czynu Bóg nam nie zapomni - kończy ksiądz proboszcz.

Gminy Siemkowice i Sulmierzyce także organizują wsparcie dla Ukrainy
Na terenie gminy Siemkowice zbiórkę zorganizował Urząd Gminy a dary dla poszkodowanych w wojnie na Ukrainie składać można w czterech punktach. Pomoc przekazywać można w Publicznej Szkole Podstawowej w Lipniku, strażnicy OSP w Radoszewicach, Świetlicy Wiejskiej w Ożegowie oraz Gminnej Bibliotece w Siemkowicach. Organizatorzy proszą o przekazywanie między innymi artykułów chemicznych i środków czystości, żywności z długim terminem przydatności, kocy, śpiworów, baterii, powerbanków, środków dezynfekcyjnych i innych. Pełną listę znaleźć można na stronie internetowej Urzędu Gminy w Siemkowicach. 
Podobna zbiórka trwa także na terenie Gminy Sulmierzyce. Tutaj wyznaczono jeden punkt w którym można przekazywać dary a jest to strażnica OSP w Sulmierzycach przy ulicy Strażackiej. Punkt otwarty będzie codziennie w godzinach 17.00 - 19.00 i jak informują organizatorzy obok środków chemicznych i higienicznych potrzebne są także środki opatrunkowe (koce termiczne, gazy jałowe, kompresy jałowe, opaski dziane, bandaże elastyczne, środki odkażające rany, rękawiczki jednorazowe, opaski uciskowe, chusty opatrunkowe sterylne, nożyczki do opatrunków, plastry samoprzylepne, tabletki przeciwbólowe oraz przeciwgorączkowe), łóżka polowe składane z materacami, koce, śpiwory oraz karimaty. Informacje o zbiórce uzyskać można na stronie Urzędu Gminy oraz u jej koordynatora z ramienia Gminy Sulmierzyce Pani Aleksandry Kwapisz pod numerem telefonu 783 554 111. 
Oprócz wspomnianych wyżej zbiórek nie brakuje na terenie powiatu pajęczańskiego innych zbiórek jak między innymi akcji zbiórki zabawek dla dzieci poszkodowanych w czasie wojny – jedna organizowana jest w Działoszynie przez działającą na Facebooku grupę MTB Działoszyn a druga w Pajęcznie przez kub Meduza Pajęczno i Powiatową Pływalnię w Pajęcznie. Nie brakuje także akcji mieszkańców powiatu, którzy przyjmują pod swój dach uchodźców z Ukrainy lub pomagają tym którzy, już przebywają w sąsiednich gminach i powiatach. Nie jesteśmy z uwagi na skalę tych akcji dotrzeć do wszystkich dlatego zachęcamy do kontaktu z naszą Redakcją i do podzielenia się informacjami o wsparciu jakie organizujecie Państwo dla pogrążonej w wojnie Ukrainy. Postaramy się o nich napisać w kolejnym numerze gazety.
 

Reklama

Grzegorz Boroń
Mateusz Zimoń
 

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości