Reklama

Skatował mężczyznę pod blokiem. Został zatrzymany!

Gdyby nie reakcja jednego z przechodniów - mogłoby dojść do tragedii. Mowa o brutalnym pobiciu, do którego doszło na początku ubiegłego tygodnia (21 lipca) na jednym z osiedli mieszkaniowych w Bełchatowie. Sprawca został już zatrzymany. Grozi mu pięć lat więzienia.

W ubiegły poniedziałek pokrzywdzony mieszkaniec Bełchatowa wracał do domu w towarzystwie dwójki znajomych. Wówczas podeszła do nich grupa trzech nieznanych osób. Początkowo nawiązała się między nimi rozmowa, jednak mężczyzna nie kojarząc nieznajomych, postanowił oddalić się i wrócić do mieszkania. To właśnie wtedy jeden z mężczyzn z nowo przybyłej grupy zaczepił go - najpierw słownie, a później bez żadnej przyczyny uderzył go pięścią w twarz.

- Pokrzywdzony, z widocznymi obrażeniami, wrócił do mieszkania. Po krótkim czasie wyszedł przed klatkę schodową, by posprzątać pozostawione ślady krwi. Tam ponownie został zaatakowany przez tego samego mężczyznę. Agresor nie wypowiadając słów, zaatakował z wyjątkową brutalnością, zadawał pokrzywdzonemu ciosy pięściami w głowę, a po przewróceniu się ofiary, kopał ją po całym ciele - relacjonuje nadkom. Iwona Kaszewska, rzecznik prasowa Komendy Powiatowej Policji w Bełchatowie. 

Reklama

Mężczyzna bił pokrzywdzonego tak długo, aż nie zareagowała osoba postronna. Wówczas błyskawicznie oddalił się z miejsca zdarzenia. Poszkodowany trafił do szpitala, gdzie udzielono mu pomocy medycznej, a o całym zajściu została poinformowana bełchatowska policja.

- Policjanci przeprowadzili szereg czynności, zgromadzili materiał dowodowy, dotarli do nagrań z monitoringów, które częściowo zarejestrowały wizerunek sprawcy. Dzięki zaangażowaniu, determinacji, konsekwentnie prowadzonym działaniom oraz wnikliwej analizie zebranych materiałów funkcjonariusze ustalili tożsamość sprawcy. Okazał się nim 25-letni mieszkaniec Bełchatowa, znany policji z wcześniejszego konfliktu z prawem - dodaje nadkom. Iwona Kaszewska.

Reklama

Wczoraj (31 lipca) 25-latek wpadł w ręce służb. Mężczyzna usłyszał już zarzut spowodowania uszczerbku na zdrowiu. Prokurator zastosował wobec podejrzanego środki zapobiegawcze w postaci dozoru policji, zakazu kontaktowania się z pokrzywdzonym oraz zakazu zbliżania się do niego. Agresywnemu bełchatowianinowi grozi teraz kara nawet pięciu lat pozbawienia wolności.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości