Reklama

Skomlińscy seniorzy bawili się na całego

Około sześćdziesięciu osób bawiło się na balu andrzejkowym, który zorganizowały Klub Seniora i Gminny Ośrodek Kultury i Sportu w Skomlinie. Odbył się on w środę 16 listopada, w sali Ochotniczej Straży Pożarnej. Zabawa była przednia i trwała dopóty, dopóki starczało sił w nogach.

- To już jest czwarte nasze spotkanie andrzejkowe – mówi Grażyna Caban, prezes Klubu Seniora.
- Dla nas jest ono ważne, bo możemy się trochę rozerwać. A my, mimo że swoje lata już mamy, to czujemy się jeszcze młodzi. Spotkań takich robimy więcej, ale mają one najczęściej charakter kameralny, na przykład spotkanie wigilijne. Jednak raz w roku staramy się, aby było ono z muzyką, takie do tańca.
W tym roku muzykę, a przy niej dobrą zabawę, zapewniał didżej Tomasz. By andrzejki przebiegały w dobrej atmosferze i na luzie, seniorzy na początku złożyli nietypową przysięgę. Przyrzekli, że będą bawić się z humorem, wypiją do ostatniej kropli wszystkie napoje, zjedzą to, co pojawi się na stole, a śpiewać i tańczyć będą tak, jak im zagrają. Panie dodatkowo obiecały, że w trakcie imprezy nie będą używały zwrotów: nie pij tyle; gdzie tam patrzysz; ty już masz dość; chodź, idziemy do domu. Natomiast panowie przyrzekli, że jak się napiją, to grzecznie pójdą do domu, a do swoich partnerek, nie zwrócą się ze słowami: jestem słaby oraz kąśliwym - i co?  
- A po tej imprezie o piątej rano nikt do nikogo nie będzie mógł mieć żadnej pretensji – żartował didżej Tomasz.
Potem wszyscy ruszyli w tany. Balowicze już od pierwszych taktów muzyki zapełniali parkiet. Ale cóż się dziwić – przy wiązankach piosenek biesiadnych nogi same rwały się do tańca. Seniorów rozpierała taka radość życia, że mógłby jej pozazdrościć niejeden nastolatek. I po raz kolejny udowodnili, że nieważna jest metryka, a samopoczucie.   
Urządzanie takich imprez sprawia organizatorom dużą przyjemność. Da się to zauważyć chociażby po dekoracji sali. Zawsze pięknie przybrane są scena, stoły i oczywiście potrawy.
- Jeżeli już się za coś zabieramy, to staramy się, aby było to zrobione jak najlepiej - mówi Anna Nowak, dyrektor Gminnego Ośrodka Kultury i Sportu w Skomlinie.
- A jeśli chodzi o potrawy, to one zawsze są na najwyższym poziomie. Cieszę się, że współpraca z Klubem Seniora tak dobrze nam się układa. Panie są bardzo aktywne i chętne do pomocy. Pomagają nam na przykład w przygotowaniach uroczystości gminnych.
Na andrzejkowej zabawie z seniorami bawili się też wójt Grzegorz Maras i Jarosław Żółtaszek, przewodniczący Rady Gminy.
O podniebienia uczestników zabawy zadbał prawdziwy mistrz kuchni Krzysztof Caban ze Skomlina.  
Teraz Klub Seniora powoli przygotowuje się do spotkania opłatkowego. Odbędzie się ono prawdopodobnie w połowie grudnia.  


Ela Wodecka
[email protected]

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości