Nowe przepisy dla kierowców, którzy ignorują ograniczenia prędkości, zaczęły działać. Przekonał się o tym 30-latek zatrzymany w Pątnowie, który jechał ponad dwa razy szybciej, niż pozwalały znaki. Mężczyzna stracił prawo jazdy. Teraz będzie musiał zapłacić jeszcze wysoki mandat.
Do zatrzymania 30-latka doszło w niedzielny poranek, 22 marca, gdy policjanci z wieluńskiej drogówki prowadzili kontrolę prędkości na drodze krajowej nr 43. W pewnym momencie ich uwagę zwrócił kierowca Kii, który znacząco przekroczył dozwoloną prędkość.
Pomiar nie pozostawiał wątpliwości - mężczyzna jechał aż 124 km/h w miejscu, gdzie obowiązuje ograniczenie do 50 km/h. Szybko okazało się, że 30-latek dopuścił się wykroczenia w warunkach recydywy, co automatycznie oznacza wyższą karę finansową. W efekcie na kierowcę nałożono mandat w wysokości 5000 złotych, a jego konto powiększyło się o 15 punktów karnych. Najdotkliwsza okazała się jednak utrata prawa jazdy. Mężczyzna stracił uprawnienia na trzy miesiące.
- Przypominamy, że od 3 marca 2026 roku obowiązują nowe przepisy, które rozszerzyły przypadki obligatoryjnego zatrzymania prawa jazdy za przekroczenie prędkości o ponad 50 km/h. Dotychczas sankcja ta dotyczyła wyłącznie obszaru zabudowanego. Obecnie obejmuje również drogi jednojezdniowe dwukierunkowe poza obszarem zabudowanym - mówi asp. szt. Katarzyna Grela, rzecznik prasowa Komendy Powiatowej Policji w Wieluniu.
Policjanci zapowiadają dalsze kontrole i apelują o rozsądek za kierownicą - szczególnie teraz, gdy przepisy są jeszcze bardziej rygorystyczne.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze