Jeden ze świadków zatrzymał pijanego kierowcę i jego pasażera. Badanie alkomatem wykazało, że jeden miał blisko trzy promile, a drugi ponad dwa promile alkoholu w wydychanym powietrzu.
Do zdarzenia doszło 13 września ok. godz. 16 na ul. Sienkiewicza w Sieradzu. Jak ustalili policjanci, w kierunku Zduńskiej Woli jechał świadek, który poinformował policjantów o całym zdarzeniu. W pewnym momencie zobaczył stojącego na pasie ruchu hyundaia. Kierowca i pasażer wyszli z samochodu i próbowali przepchnąć go na pobocze. Świadek oświadczył, że mężczyźni byli pijani, wręcz zataczali się. Jak się okazało, mieli awarię koła. Próbowali jednak jeszcze odpalić samochód i odjechać. Świadek szybko wyjął kluczyki ze stacyjki i powiadomił policję. Mundurowi, ustalili tożsamość obydwu mężczyzn.
- Kierowcą hyundaia był 42-letni sieradzanin. Badanie stanu trzeźwości wskazało, że miał w organizmie ponad 2,7 promila alkoholu. Wspólnie z nim podróżował 73-letni pasażer, któremu alkomat wskazał ponad 2 promile. 42-latek trafił do policyjnej celi - mówi asp. sztab. Agnieszka Kulawiecka, rzecznik prasowa Komendy Powiatowej Policji w Sieradzu.
Reklama
Policjanci zatrzymali mężczyźnie prawo jazdy. Po wytrzeźwieniu usłyszał zarzut prowadzenia pojazdu w stanie nietrzeźwości. Za to przestępstwo grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności, zakaz prowadzenia pojazdów na minimum trzy lata oraz wysoka kara pieniężna.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze