W ostatnią niedzielę lipca, na placu przed salą OSP w Białej Rządowej, było gwarno i wesoło. To za sprawą Festynu Odpustowego, zorganizowanego przez radę sołecką, straż, koło gospodyń i dom kultury. A na czele sztabu organizacyjnego stanęła niezastąpiona, niezawodna i niezatapialna sołtyska Stanisława Bakota.
Mieszkańcy Białej Rządowej wielokrotnie udowadniali, że potrafią się integrować. Było tak i tym razem. W niedzielę, 31 lipca, w miejscowej remizie odbył się Festyn Odpustowy. Impreza zapisze się w historii wsi jako bardzo udana, choć pogoda była kapryśna. Ale i nad tym udało się zapanować.
- Zaczynamy trochę później niż planowaliśmy, ale widzi pan, nawet chmury żeśmy skutecznie rozgonili – śmieje się Stanisława Bakota, szefowa sztabu organizacyjnego, sołtys wsi, a jednocześnie radna gminy.
Oczywiście festyn nie mógł obyć się bez dobroci od pań z Koła Gospodyń Wiejskich i miejscowego OSP, które zadbały nawet o bardzo wymagające podniebienia.
- Przygotowałyśmy tradycyjny chleb ze smalcem i kiszonymi ogórkami. Mamy też grzybki, ogórki z curry. Mamy też pyszny kompot, proszę spróbować – zachęca Marzena Dziuba, przedstawicielka OSP w Białej.
Prócz tego panie z KGW upiekły kilka blach domowego ciasta.
- Każda z naszych pań się popisała i zaserwowała na dziś coś pysznego – chwali Marzena Dziuba.
Sołtys Stanisława Bakota podkreśla, że wielu potraw uczestnicy imprezy mogli spróbować za darmo. A Ukrainki, które u niej mieszkają, specjalnie na festyn przygotowały pierogi z farszem serowo-ziemniaczanym i pielmieni.
- Zgoda buduje, niezgoda rujnuje – podkreśla sołtyska i dodaje, że właśnie ta maksyma przyświecała organizatorom tegorocznej odpustówki
A program imprezy był bogaty. O rozruszanie towarzystwa zadbała animatorka oraz wielkie, chodzące maskotki. Rodzice wraz z dziećmi tańczyli, śpiewali, a nawet podskakiwali w rytm muzyki.
Były gry i zabawy, a także wspólne biesiadowanie. Oczywiście prócz ciast i smakołyków przygotowanych przez panie, na gości czekała także konkretna strawa – kiełbacha z grilla, a jeśli kto mógł to i piwo wypił.
Imprezę zakończyła wspólna zabawa taneczna na sali OSP, która jest doskonale przygotowane do tego rodzaju okazji. Przestronna sala taneczno-konsumpcyjna, świetnie wyposażona kuchnia, profesjonalne zaplecze… Ale o tym innym razem.
Nim festyn przeniósł się do środka budynku, swoje muzyczne talenty zaprezentowała na scenie młoda mieszkanka gminy Biała.
- Wykonałam dla publiczności piosenki z repertuaru Maryli Rodowicz, Sanah i Dawida Podsiadło - Ewelina Kupska.
- Świetna publiczność. Takie festyny są ważne dla naszej lokalnej społeczności. Jak widać potrafimy się integrować i dobrze bawić – zauważa młoda artystka i dodaje, że również dla niej takie imprezy są bardzo istotne.
- Mogę podzielić się tym co lubię. A muzyka jest dla mnie bardzo ważna. Kocham śpiewać, a jeśli mogę to robić dla innych, to cudnie – podsumowuje Ewelina Kupska.
Sławomir Rajch
[email protected]
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze