Podczas minionego weekendu strażacy zostali zadysponowani do Katarzynopola (gm. Siemkowice). Tym razem nie chodziło o gaszenie ognia, ani o zabezpieczenia miejsca kolizji, a o pomoc medyczną dla mężczyzny. Dyżurny Centrum Ratownictwa Medycznego nie miał możliwości wysłania erki, więc zadysponował kilka jednostek straży. To wcale nie odosobniony przypadek na naszym i nie tylko naszym terenie, że do pacjentów dojeżdżają druhowie.
Jak relacjonuje asp. Robert Balcarzak, rzecznik prasowy Komendanta Powiatowego Państwowej Straży Pożarnej w Pajęcznie Izolowane zdarzenie medyczne to sytuacja, z którą mamy do czynienie wtedy, gdy nie ma wolnej karetki, a do chorego wysyłania są strażacy.
Do pacjenta w Katarzynopolu pojechali strażacy z OSP Siemkowic, Radoszewic oraz Osjakowa, zgłoszenie otrzymali o 22:40 w sobotę, 5 sierpnia.
- Na miejscu zastaliśmy mężczyznę bez funkcji życiowych, podjęliśmy resuscytację krążeniowo-oddechową a także użyliśmy defibrylatora. O 23:01 czynności przejął od nas Zespół Ratownictwa Medycznego. Niestety zakończyły się niepowodzeniem, lekarz stwierdził zgon mężczyzny – informuje asp. Balcerzak.
Reklama
To nie pierwszy przypadek, kiedy to strażacy udzielają pomocy medycznej osobom potrzebującym. Na początku 2021 r. opinię publiczną zbulwersowała informacja o zgonie 55-latka w Wieluniu, którego w pierwszej kolejności reanimowali strażacy. Załogi ratowników medycznych (dwie stacjonują przy szpitalu, jedna w Osjakowie) były w tym czasie zadysponowane do innych pacjentów. Do chorego w tym czasie jechały aż dwie „erki”, przekierowane z Radomskiej Stacji Pogotowia Ratunkowego, stacjonująca w Działoszynie (typu „P”, podstawowa z samymi ratownikami na pokładzie) i Pajęcznie („S” z lekarzem w załodze).
Lekarze podkreślają, że to kto przeprowadza reanimację w przypadku nagłego zatrzymania krążenia, medycy czy strażacy, nie ma wpływu na skuteczność resuscytacji.
- Szanse na przeprowadzenie skutecznej resuscytacji i przywrócenie funkcji życiowych u pacjenta wynoszą około 5 proc. i nie ma znaczenia czy reanimację wykona załoga karetki czy strażacy – podkreślał Wojciech Ordon, dyr. medyczny wieluńskiego SP ZOZ-u.
Druhowie są świetnie przygotowani, regularnie biorą udział w odpowiednich kursach. Przede wszystkim dysponują również takim sprzętem jak defibrylator. Strażacy jeżdżą też do wypadków drogowych, gdzie również udzielają pomocy przedmedycznej
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze