Kolejny pijany kierowca - dzięki interwencji świadka - został wyeliminowany z dróg powiatu sieradzkiego. Tym razem po alkoholu jechała 49-letnia kobieta, która tłumaczyła, że zjeżdżała z drogi, bo... nawigacja źle ją prowadziła.
Cała sytuacja miała miejsce w poniedziałek, 23 września ok. godz. 20 w Dębołęce w gminie Brzeźnio. Jeden z kierowców zwrócił uwagę na nietypowy tor jazdy poruszającego się przed nim fiata. Auto zjeżdżało ze swojego pasa, co jakiś czas zjeżdżając na pobocze. Świadek cały czas jechał za autem. W miejscowości Charłupia Wielka postanowił go wyprzedzić i zatrzymać się. Podszedł do fiata i zapytał, czy kobieta, która jedzie autem dobrze się czuje i czy nie potrzebuje pomocy.
- Kobieta oświadczyła, że wszystko jest w porządku, tylko nawigacja źle ją prowadzi. W trakcie rozmowy mężczyzna wyczuł od niej alkohol i szybko wyjął kluczyki ze stacyjki. Następnie zadzwonił na numer alarmowy. Wówczas kobieta zaczęła zachowywać się agresywnie i żądała odwołania interwencji policji - relacjonuje asp. sztab. Agnieszka Kulawiecka, rzecznik prasowa Komendy Powiatowej Policji w Sieradzu.
Na miejscu pojawili się policjanci, którzy przebadali kobietę alkomatem. Okazało się, że 49-letnia mieszkanka powiatu sieradzkiego ma w organizmie ponad 2,5 promila alkoholu. Straciła już prawo jazdy, wkrótce stanie przed sądem. Za prowadzenie auta pod wpływem alkoholu grozi jej do trzech lat więzienia, zakaz prowadzenia pojazdów na minimum trzy lata oraz wysoka kara pieniężna.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze