29-letni mieszkaniec powiatu sieradzkiego ukradł rower spod jednej ze szkół podstawowych. Zrobił to, bo... miał dużo ciężkich toreb i chciał sobie w ten sposób pomóc. Policjanci szybko odnaleźli rower i zwrócili go właścicielowi.
Do zdarzenia doszło w środę, 9 października na terenie szkoły w Gruszczycach. Policjanci zostali powiadomieni o kradzieży roweru spod budynku szkoły. Wartość pojazdu oszacowano na 1,5 tys. zł. Funkcjonariusze szybko ustalili podejrzanego - okazał się nim 29-latek, który już w przeszłości miał konflikty z prawem. Dwa dni później mieli zatrzymać go w okolicy jednego ze sklepów w gminie Błaszki.
- Na widok mundurowych 29-latek zaczął uciekać, ale chwilę później był już w rękach funkcjonariuszy. W okolicach sklepu policjanci znaleźli skradziony rower. Złodziej został zatrzymany i przewieziony do miejscowego komisariatu - relacjonuje asp. szt. Agnieszka Kulawiecka, rzecznik prasowa Komendy Powiatowej Policji w Sieradzu.
Reklama
W rozmowie z mundurowymi mężczyzna wyjaśnił, że będąc w miejscowości Gruszczyce miał z sobą dużo ciężkich toreb, a przechodząc obok szkoły zobaczył rower i stwierdził, że będzie mu łatwiej, kiedy swoje rzeczy przewiezie na nim. Niewiele myśląc, wszedł na teren placówki i ukradł rower. Jak się później okazało należał on do jednego z uczniów.
29-latek usłyszał zarzut kradzieży roweru. Następnego dnia uradowany chłopiec przejechał z mamą do komisariatu, aby osobiście odebrać odzyskany przez policjantów rower. Chłopiec był bardzo wdzięczny mundurowym, gdyż jak się okazało, kilka miesięcy wcześniej ten rower otrzymał w prezencie.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze