Od 2022 roku sztandarową imprezą w Brzezinach są urodziny wioski. W sobotę, 3 sierpnia, wyprawiono je tu już po raz trzeci. Przebiegały one pod hasłem „Jesteśmy w Europie”. Na uroczystość, prócz mieszkańców, przybyli przyjaciele wsi z sąsiednich sołectw i amatorzy dobrej zabawy, wśród których prym wiodły dzieci.
Urodziny rozpoczęły się od tradycyjnego już dla Brzezin grania na rurkach. Tym razem, pod dyrygenturą sołtyski Agaty Rzeźnik, starsi i młodsi wspólnie odegrali „Odę do radości”, czyli hymn Unii Europejskiej. I chociaż była tylko jedna krótka próba, hymn zabrzmiał bardzo dobrze. A potem odbyła się zabawowa wędrówka przez niektóre kraje Europy. Zabawowa, bo uczestnikom urodzin zaproponowano gry i zabawy popularne u naszych bliższych i dalszych europejskich sąsiadów. Wzorem Holendrów szukali ukrytych w labiryncie krasnali, grali w darta jak w Wielkiej Brytanii albo próbowali wypowiedzieć najdłuższe niemieckie słowo, które składa się aż z 79 liter.
- Byliśmy też w Irlandii – uśmiecha się Agata Rzeźnik. - Stąd wzięliśmy pomysł na naszą urodzinową Księgę Guinnessa. Zamieścimy w niej rekordy z tegorocznych urodzin Brzezin, na przykład, kto był najmłodszym uczestnikiem imprezy, a kto najstarszym, kto był najwyższy, kto miał najdłuższe włosy, kto zrobił największą bańkę mydlaną, czy kto był najbardziej zadowolony.
Po każdej konkurencji zwycięzcy otrzymywali od organizatorów nagrody. A był nią m. in. bezpłatny abonament na korzystanie z tyrolki na placu zabaw w Brzezinach, który wygrała jedna ze starszych pań. Przyjęła go z wielkim zadowoleniem.
Przez całe urodziny czas wszystkim umilał piosenkami biesiadnymi Zespół Śpiewaczo – Obrzędowy z Ożarowa, który jest już stałym uczestnikiem tych imprez.
Mnogość zabaw i atrakcji była rajem dla najmłodszym. To głównie dla nich pomyślano o malowaniu buziek, zaplataniu warkoczyków, robieniu glutów, czy puszczaniu mydlanych baniek. Prawdziwym hitem okazało się hobby horse, czyli jazda na kukiełkowym koniku.
Organizatorzy zadbali też o podniebienia gości. Każdy mógł usmażyć sobie nad ogniskiem kiełbaski, a urodzinowym daniem dnia były gofry.
- Uważam, że było to fajne spotkanie – mówi Agata Rzeźnik. - Goście dopisali, pogoda nam sprzyjała, choć jeszcze rano stresowaliśmy się, że może tak nie być. Urodziny Brzezin zrobiliśmy w ramach zadania „Mikrogranty w gminie Mokrsko”. Bardzo zaangażowali się w ten projekt nasi mieszkańcy. To oni go bronili na rozmowie przed komisją przyznającą pieniądze i to ich zasługa, że tu spotkaliśmy się. Bardzo mnie to cieszy. Myślę, że każdy mógł znaleźć tu coś dla siebie.
- Wszystko zorganizowane było super – dodaje Marta Kostrzewa z Częstochowy, która też wzięła udział w imprezie. - Dzieci miały co robić, my dorośli również. Panowała miła atmosfera i wszyscy się dobrze bawili.
W trakcie urodzin odbywała się również zbiórka na leczenie małego Frania Strózika z Czastar.
- Udało nam się zebrać 1 100 złotych – mówi pani sołtys. - Bardzo się cieszę, że moi mieszkańcy i zaproszeni goście przyczynili się do tej zbiórki. Jestem im bardzo wdzięczna.
Zespół z Ożarowa zaśpiewał na tę okoliczność specjalną piosenkę, do której jego członkowie sami napisali słowa:
„Dla małego Frania dziś się spotykamy, potrzebna jest pomoc, więc mu zaśpiewamy.
Franio walczy dzielnie, nigdy się nie smuci, wspierajmy go wspólnie, a zdrowie powróci.
O ho ho, pomagajmy, pomagajmy, pomagajmy.
O ho, ho pomagajmy, wszystkie dzieci nasze są”.
Oprócz sołectwa Brzeziny, organizatorem urodzin było też Stowarzyszenie KoK - Książka oraz Kawa działające przy Gminnej Bibliotece Publicznej w Mokrsku.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze